Kierowca tira 300 metrów pchał rozbitą osobówkę WIDEO. Aktualizacja: to była jego wina

Piotr Jach
Piotr Jach
Wstrząsającą scenę mogli zobaczyć kierowcy, którzy w piątek (4 września) o godz. 15.20 jechali ul.Kopcińskiego w kierunku skrzyżowania z al. Śmigłego-Rydza. W porze rozpoczynającego się właśnie szczytu komunikacyjnego środkowym pasem ruchu jechał tir z ogłuszającym wizgiem pchający przed sobą rozbitego osobowego peugeota.ZOBACZ WIDEO - KLIKNIJ DALEJ
Wstrząsającą scenę mogli zobaczyć kierowcy, którzy w piątek (4 września) o godz. 15.20 jechali ul.Kopcińskiego w kierunku skrzyżowania z al. Śmigłego-Rydza. W porze rozpoczynającego się właśnie szczytu komunikacyjnego środkowym pasem ruchu jechał tir z ogłuszającym wizgiem pchający przed sobą rozbitego osobowego peugeota.ZOBACZ WIDEO - KLIKNIJ DALEJ Marcin Wasiak
Udostępnij:
Wstrząsającą scenę mogli zobaczyć kierowcy, którzy w piątek (4 września) o godz. 15.20 jechali ul. Kopcińskiego w kierunku skrzyżowania z al. Śmigłego-Rydza. W porze rozpoczynającego się właśnie szczytu komunikacyjnego środkowym pasem ruchu jechał tir z ogłuszającym wizgiem pchający przed sobą rozbitego osobowego peugeota.

- Najpierw zwróciłem uwagę na potworny hałas. Pomyślałem, że to na budowie Monopolis uruchomili jakieś maszyny, ale dźwięk zaczął się zbliżać. Kiedy zlokalizowałem jego źródło nie mogłem uwierzyć własnym oczom - mówi Marcin Wasiak, naoczny świadek zajścia, który zarejestrował zdarzenie kamerą smartfona. Film opublikował na Facebooku.

TUTAJ ZOBACZYSZ WIDEO - KLIKNIJ

Choć na filmie wygląda to strasznie, nikomu z uczestników kolizji nie stało się nic złego. Kierująca peugeotem wyszła z niej bez szwanku, choć mocno roztrzęsiona. Odmówiła przyjęcia mandatu, który zdaniem funkcjonariuszy drogówki należał się właśnie jej za nieprawidłowe włączenie się do ruchu.

TUTAJ ZOBACZYSZ WIDEO - KLIKNIJ

Aktualizacja
Wobec nieprzyjęcia mandatu przez kierującą peugeota, która utrzymywała, że nie jest sprawczynią, lecz poszkodowaną, sprawą zajął się Wydział Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Po przeprowadzeniu koniecznych czynności wyjaśniających policjanci ustalili ostatecznie, że wina za spowodowanie kolizji leży jednak po stronie 27-letniego kierowcy tira. Mężczyzna został ukarany mandatem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Nowy taryfikator

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przed skrzyżowaniem z sygnalizacją, też by hamował 300 m ? To gdzie by się zatrzymał? Na następnym skrzyżowaniu?

W
WRw

Tutaj wina kierującej, ale ogólnie tragedia jak jeżdżą kierowcy tirów , np jadą za zderzakiem osobówki np. Jeżeli jest załadowany , ja hamuje on wjeżdża we mnie i mnie taranuje , czy oni są poważni i to kierowcy zawodowi ?.

G
Gość

Na filmie poniżej pokazano drogę hamowania 40 tonowej ciężarówki przy 60 km/h -15,5 m biorąc pod uwagę spadek może wydłużyć się załóżmy 2x to 31 m 3x to 46,5 m . Ile kierowca TIR miał na tachografie jak jechał przez miasto?

https://www.youtube.com/watch?v=sL654_nXEa0

Więcej informacji na stronie głównej Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie