Ile parków w całym mieście, czyli... spacerkiem po historii Łodzi

(dan)
Łukasz Kasprzak, Paweł Łacheta
Udostępnij:
Była druga połowa XIX wieku, gdy łódzki fabrykant Karol Anstadt junior postanowił wraz z dwoma braćmi założyć na bagnistych terenach doliny rzeki Łódki pierwszy w Łodzi park. W 1881 roku rozpoczęli budowę parku, a od imienia żony jego brata Ludwika, Heleny, nazwał go Helenowem.

W końcu XIX w. park został udostępniony mieszkańcom miasta. Atrakcji oferował wiele – od miejsc na majówki poprzez walcowanie w takt orkiestry dętej po występy teatrzyków pod gołym niebem. Po II wojnie na park Helenów położyła rękę nowa władza miejska.
Tak w pigułce wyglądały narodziny zielonej Łodzi, liczącej obecnie 36 parków o łącznej powierzchni ponad 600 hektarów.
Los okazał się łaskawy dla większości starych parków, co nie znaczy, że nie jęczały one w czasie II wojny i po pod buciorami hord wandali socjalistycznego już chowu. Rosnące w nich drzewa szeleszczą różnym opowieściami. Oto kilka z nich.

Jak za cara

Dziewięćdziesięcioletni łabędź napełnia wodą nieckę fontanny. Wiatr porywa krople i zrasza starsze od niego jakieś dziesięć lat drzewa: gruszę co ma liście jak wierzba, jarząb szwedzki, różanecznik, platan klonolistny i gwiaździstą lipę. Pod dachem Muzeum Przyrodniczego skrył się hipopotam Lusia, rozżalony na ludzi, którzy udusili go w zoo piłeczką pingpongową, po trawnikach i alejkach hasają psy. Gdzie to można zobaczyć? W parku im. Sienkiewicza – zielonych skrzelach od 110 lat filtrujących powietrze w śródmieściu Łodzi.
Na starych fotografiach z początku XX wieku park Sienkiewicza (od powstania w 1899 r. do 1916 r. nosił nazwę Mikołajewskiego Ogrodu Miejskiego, a nieoficjalnie parku Świętokrzyskiego) wygląda niczym wielki gazon obsadzony ponad tysiącem drzew i pięcioma tysiącami krzewów.
Postawione kilka lat temu ogrodzenie, zaprojektowane przez architekta łódzkiego Pawła Filipowicza na podstawie m.in. starych pocztówek, niewiele się różni od zniszczonego i rozkradzionego po wojnie pierwowzoru. W pomalowanym na jasnoszary kolor parkanie długości 250 metrów jest, tak jak niegdyś, pięć bram i osiem furtek. Nad dwiema głównymi bramami (od ulic: Sienkiewicza i Kilińskiego) zwisają kute latarnie. Najstarsi bywalcy cieszą się, że dożyli dnia, gdy cały park zaczyna wyglądać jak za cara.

Ile flory w mieście

Atrakcje Źródlisk I (10 ha), przyciągające jak rok długi tłumy łodzian i turystów, to Palmiarnia i drzewa pomniki, pamiętające czasy, gdy rósł tam gęsty bór. Lubi przesiadywać pod nimi pani Aneta, mama 6-letniej Zosi i 16-letniego Igora, zawsze gdy przyjeżdża z Holandii w odwiedziny do swoich rodziców.
– Jest tu tak ślicznie, że grzech w domu siedzieć. A już widoki i zapachy w Żródliskach są wprost bajkowe, tak wiosną jak i latem – zachwala płomiennie park. Jeśli taka pochwała pada z ust mieszkanki kraju tulipanów, to jak muszą być cenne dla mieszkańców Łodzi ten i pozostałe oazy zieleni.

Angielskie i francuskie

Źródliska I i bliźniaczy park Źródliska II (6,4 ha) są wpisane do rejestru zabytków. Do tego zacnego grona należą też parki: im. Adama Mickiewicza (47 ha), Helenów (9 ha), im. Legionów (9 ha), im. Władysława Reymonta (7 ha), im. księcia Józefa Poniatowskiego (39 ha), im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, zwany też parkiem na Zdrowiu (169 ha), im. Henryka Sienkiewicza (4 ha), im. Stanisława Staszica (4 ha) i im. Jana Matejki. Ten ostatni, w porównaniu z innymi miniaturowy, bo zajmujący zaledwie 1,8 ha powierzchni, jest jedynym łódzkim parkiem w stylu francuskim. Wygląda jak kolorowa bombonierka z kwiatów i starannie przyciętych krzewów. Ale wiele parków urządzonych w stylu angielskim ma inną zaletę – ich zamierzoną półdzikość cenią sobie szczególnie miłośnicy nordic walking, joggingu i cykliści. Z parków z krzaczkami najbardziej zadowolone są czworonożne pupile łodzian.

Opiekunka parków, Wisława Ociepa z Zarządu Zieleni Miejskiej, podaje, że ta mnogość terenów zielonych w granicach administracyjnych miasta plasuje pod tym względem Łódź w czołówce największych polskich aglomeracji.
W granicach administracyjnych Łodzi jest ponadto osiem parków o powierzchni 167 hektarów, którymi zawiadują MOSiR i Wydział Gospodarki Komunalnej. Jest jeszcze 250 hektarów zieleni otaczającej miejską zabudowę, zaś pasy dróg publicznych i wewnętrznych miasta obrosły 700 hektarami drzew, krzewów i innej flory.

Z niemieckich szkółek i łódzkich borów

W łódzkich parkach roi się od pomników przyrody. Spośród 29 gatunków aż 9 sprowadzili fabrykanci na przełomie XIX i XX wieku z niemieckich szkółek ogrodniczych.
Pozostałe 20 gatunków odziedziczyliśmy po lasach, porastających aż do połowy XIX wieku większość dzisiejszych komunalnych terenów. Najliczniejsze są dęby szypułkowe (50), lipy drobnolistne (25), buki (20), klony zwyczajne (18), kasztanowce (18) i klony srebrzyste (12). Największy okaz dębu o obwodzie ponad 475 cm rośnie w parku Źródliska II, obok pałacu Scheiblera od strony ul. Targowej. Jego wiek szacuje się na 330 lat i jest pozostałością po łódzkiej puszczy. Dwa bodaj najbardziej legendarne dęby mają nazwy własne. To „Kosynier” z parku im. Adama Mickiewicza (47 ha) na Julianowie i „Fabrykant”, zwany też „Jagoszem”, rosnący w parku im. biskupa Klepacza przy ul. Skorupki (3,3 ha), pod którym zawsze wczesną wiosną ściele się lazurowy łan cebulic Scilla.
W ostatnich latach powstały w naszym mieście 2 nowe parki. Park Widzewska Górka powstał w latach 1999 – 2004. Park ten składa się z dwóch części, pierwsza, o powierzchni 5,2 ha, ma charakter wypoczynkowy. Część druga, o powierzchni 4,5 ha, jest rekreacyjno-sportowa. W latach 2004 – 2006 zakończono I etap budowy parku Ocalałych. Zostały wykonane: alejki granitowe (ok. 1982 mkw.) i glinkowo-żwirowe (ponad 3900 mkw.), oświetlenie (42 lampy), Kopiec Pamięci, zbiornik wodny, kładki na rzece Łódce, urządzono także zieleń.
Do kategorii obiektów o charakterze parków można też zaliczyć: Ogród Botaniczny – 64,5 ha, Miejski Ogród Zoologiczny – 17,0 ha, 4 ośrodki sportu i rekreacji o łącznej powierzchni 86,09 ha (w tym: Stawy Jana – pow. 19,72 ha, Stawy Stefańskiego – pow. 39,10 ha, Młynek – pow. 15,63 ha, Rudzka Góra – pow. 11,64 ha), które razem zajmują 167,59 ha.
Z 730 tys. łódzkich par oczu, z niemowlakami licząc, wyziera miłość do zielonych bogactw naszego miasta, ubogiego w inne dobre rzeczy. Bogactwa tego jest tyle, że z 800 ha obiektów parkowych można by wykroić dla każdego mieszkańca ogródek o powierzchni 11 mkw. Gdyby zaś dołożyć do niego po kawałku z 4 lasów miejskich: Łagiewnickiego (1,205 ha), Harcerskiego (100 ha), Lublinek (90 ha) i Ruda Popioły (65 ha), a do tego jeszcze zielony Brus (146 ha), to na głowę każdego z nas przypadałoby 31 mkw. zieleni.

KSW 32 TRANSMISJA NA ŻYWO STREAM [GDZIE OBEJRZEĆ]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
BoloLolo
ma prośbę do ciebie idź to weterynarza i poproś by cię uśpił
Ł
Łodzianin
Nie od dziś wiadomo, że pierwszym parkiem w Łodzi był park Źródliska, później podzielony na dwa oddzielne twory.

To naprawdę dosyć powszechna wiedza, czemu więc wypisujecie pierdoły, jakoby Helenów był pierwszy?

Aha, jeszcze jedno: wbrew obiegowym opiniom parki niczego nie filtrują. To nie są żadne zielone płuca.
Bardzo dobrze, że są, należy o nie dbać, ale nie są żadnymi płucami. Nie ten areał, nie ta roślinność, nie te rozpływy wiatrów.
m
marianek
loćka to śmierdząca łajza z toy srajda
Więcej informacji na stronie głównej Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie