GKS Bełchatów - Widzew 2:3. Patryk Mucha strzelił bramkę - stadiony świata!

pas
Outsider GKS Bełchatów podejmował marzącą o grze w play off drużynę Widzewa

Im gorzej tym lepiej. Widzew stracił gola, a za chwilę swojego najlepszego piłkarza i podniósł się z kolan. W doliczonym czasie pierwszej połowy zdobył dwie bramki, jedną wyjątkowej urody! A potem z trudem bo z trudem, ale zdołał obronić cenne zwycięstwo.

Trener Broniszewski zrobił jedną zmianę w porównaniu z ostatnim meczem. Czy można ją uznać za akt szkoleniowej odwagi i niezależności? Posadził bowiem na ławce rezerwowych kapitana Robaka. Znów szansę dostał niezwykle chimeryczny i nieprzewidywalny Tomczyk. Na ławkę trafił też kapitan rywali - Magiera. W meczowej kadrze łodzian zabrakło miejsca, co wydaje się dziwne i nie do końca zrozumiałe, dla Samca - Talara i Fundambu.
W 4 min Hanousek nie pokazał się jak wytrwany gracz, tylko żółtodziób. W dogodnej sytuacji posłał piłkę panu Bogu w w okno. To tak go zdenerwowało, czy rozkojarzyło że za chwilę faulował Sabalę, gdy napastnik GKS był sam w polu karnym łodzian, stojąc tyłem do bramki! Defensywna paranoja piłkarza, który miał być liderem Widzewa. Hilbrycht pewnie wykorzystał jedenastkę. Za chwilę mógł zdobyć drugiego gola. Oszukał Gacha, ale posłał piłkę minimalnie nad poprzeczkę.
Pierwszy słaby strzał Widzewa, a dokładnie Kosakiewicz z rzutu wolnego miał miejsce w 25 minucie spotkania. W rewanżu wykazał się Wrąbel, który robinsonadą obronił uderzenie Sabali, po składnej kontrze gospodarzy.
W 33 min wielka strata dla łodzian. Po ostrym powietrznym starciu w polu bramkowym z Sabalą, boisko musiał opuścić najlepszy piłkarz drużyny, bramkarz Wrąbel (uraz stawu biodrowego). W Widzewie zadebiutował Kudrjavcevs. Trudna sytuacja zmobilizowała łodzian. Mucha w doliczonym czasie gry uderzył z woleja z 20 metrów pod poprzeczkę bramki GKS. Ten gol, godny stadionów świata, będzie kandydował do bramki sezonu w I lidze!
Widzew poszedł za ciosem. W dynamicznej kontrze i podaniu Gacha Tomczyk wygfrał pojeynek biegowy z Zalepą, przegrał starcie sam na sam z bramkarzem, ale odbitą piłkę skierował do siatki Michalski.
Mogło być 3:1 dla łodzian w 53 minucie, ale po dokładnym prostopadłym podaniu Muchy, Tomczyk przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. Kolejna składna kontra Mucha - Ameyaw - Michalski przyniosła trzeciego gola.
To nie był koniec meczu. Po szkolnym błędzie Gacha i braku orientacji Tanżyny, gospodarze zdobyli kontaktowego gola. Widzew z kłopotami obronił jednak korzystny wynik.

GKS Bełchatów - Widzew Łódź 2:3 (1:2)

1:0 - Hilbrycht (6, karny), 1:1 - Mucha (45+1), 1:2 - Michalski (45+6, głową), 1:3 - Michalski (64). 2:3 - Mas (72)

GKS: Otczenaszenko – Sierczyński, Bartków, Zalepa (85, Laskowski), Gancarczyk – Grzelak, Pawlik (66, Ryszka), Hilbrycht (56, Koziara), Flaszka, Bator (66, Mas) – Sabala
Widzew: Wrąbel (37, Kudrjavcevs) – Kosakiewicz, Nowak, Tanżyna, Gach – Michalski (70, Kun), Poczobut, Mucha (70, Caique), Hanousek (83, Możdżeń), Ameyaw – Tomczyk (83, Robak)

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Tam nie było karnego. Dodatkowo Hanusek był obok prawej nogi Sabali a on się złapał za lewą. Sam ją podniósł i podskoczył na nogę Tanżyny a sędzia dał się nabrać. Wystarczy zobaczyć powtórkę na Polsacie (bez paszportu!)

G
Gucio z galery

Co zobaczył sędzia gdy wskazał wapno ???? Nie zmienia to faktu że się udało wygrać i pogrążyć su.ke z bełchatowa...

Dodaj ogłoszenie