MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Widzew - Piast 1:0. To już czwarta z kolei wygrana podopiecznych trenera Daniela Myśliwca w Łodzi ZOBACZ SKRÓT MECZU

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
W meczu 27. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Widzew pokonał na stadionie przy al. Piłsudskiego Piasta Gliwice 1:0 (0:0). Było to szczęśliwe zwycięstwo łodzian. Jedynego gola zdobył z karnego Bartłomiej Pawłowski. Nie owijajmy w bawełnę, to spotkanie na pewno nie przejdzie do historii czterokrotnych mistrzów Polski.

Nie zmienia to faktu, że gospodarze odnieśli czwarte kolejne zwycięstwo u siebie, a jedenaste w tym sezonie. Widzew jest na fali wznoszącej, to trzeba oddać trenerowi Danielowi Myśliwcowi.

Szkoleniowiec łodzian nie dokonał żadnej zmiany w składzie w porównaniu do poprzedniego starcia (3:1 z Koroną Kielce).

W pierwszej połowie meczu niby to widzewiacy mieli tzw. optyczną przewagę. Wypada jednak jasno podkreślić, że to gliwiczanie mieli znacznie lepszą okazję do wyjścia na prowadzenie. Miało to miejsce w 2 minucie. W polu karnym Pyrka podał do Piaseckiego, ten szybko zagrał do Ameyawa, ale ekswidzewiak nie trafił w bramkę z kilku metrów.

W 11 min fani gospodarzy wstrzymali oddech. Po centrze Mokwy piąstkujący Gikiewicz był faulowany przez rozpędzonego Piaseckiego. Bramkarz był opatrywany na murawie, ale wszystko skończyło się na strachu.

Decydująca akcja meczu miała miejsce w 70 min. Z bliska główkował Sanchez, ale Plach odbił piłkę. Sędzia Arys dostał sygnał od arbitrów VAR, że Mosór mógł faulować Sancheza. Ostatecznie podbiegł do monitora i podyktował karnego, zamienionego na gola przez Pawłowskiego (75 min)

Gliwiczanie nie byli słabsi od łodzian. Decyzja sędziego jest dyskusyjna. Choć w tym sezonie przeciwko Widzewowi także dyktowano mocno wątpliwe karne (np. we Wrocławiu). Taka jest piłkarska rzeczywistość.

Wygraliśmy monolitem, asekuracja była na bardzo wysokim poziomie. Czyste konto zawsze gwarantuje minimum jeden punkt. Drużyna goniąca prowadzenie nigdy nie będzie kalkulować, więc cieszę się, że to wybroniliśmy. To charakteryzuje klasowe zespoły, a my aspirujemy do bycia wśród nich. Trener wymaga od nas zaangażowania w ofensywną grę, co jest elementem zaskoczenia przeciwnika. Mam nadzieję, że dołożę jeszcze jakąś bramkę lub asystę - stwierdził środkowy obrońca Widzewa Mateusz Żyro

Widzew Łódź - Piast Gliwice 1:0 (0:0)
1:0 - Bartłomiej Pawłowski (75, karny).
Widzew: Gikiewicz - Kastrati (88, Silva), Żyro, Szota, Ciganiks - Alvarez (81, Kun), Hanousek, Pawłowski (81, Kerk) - Nunes, Rondić (61, Sanchez), Klimek (61, Tkacz).
Piast: Plach - Huk, Mosór (84, Wilczek), Czerwiński, Mokwa - Dziczek, Szczepański (85, Gwilia), Hateley (61, Kostadinow) - Pyrka, Piasecki, Ameyaw (61, Tomasiewicz).
Żółte kartki: Ciganiks, Alvarez (Widzew) - Huk, Hateley (Piast).
Sędziował: Karol Arys (Szczecin)
Widzów: 17243

ZOBACZ SKRÓT MECZU WIDZEWA Z PIASTEM OPUBLIKOWANY PRZEZ EKSTRAKLASĘ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany