Czasomierze, wilki i... jelenie, czyli tykająca kolekcja Cezarego Króla [zdjęcia]

Janusz Kubik
Choć można je uznać za przedmioty użytkowe, o wiele bardziej nadają się na dekoracje biurka, kominka czy też biura. Zbiór zegarów Cezarego Króla z Łodzi jest naprawdę imponujący i nic też dziwnego, bo jego właściciel z zawodu jest... zegarmistrzem.

Od wędkarstwa przez malarstwo do rysunku. Hobby Darka Madaja [zdjęcia]

Największy czasomierz ma 150 cm wysokości, najmniejszy mieści się w dłoni. Zostały wykonane z metalu, mosiądzu i zdobione są motywami zwierzęcymi i sylwetkami sportowców. Jak mówi Cezary Król, choć nie są one dziełami sztuki i nie mają większej wartości materialnej, cieszą się dużym zainteresowaniem kolekcjonerów.
W domu ma natomiast 100-letnie zegary ścienne i stare zegarki na rękę.
Wszystkie zegary „żyją”, pracują i są wspaniałym źródłem relaksu i dobrego samopoczucia.
Bez problemu pan Cezary zasypia wśród nich, choć niektóre wybijają godziny i wygrywają melodie dosyć głośno.
Ich naprawą i konserwacją zajmuje się niemal codziennie, poświęcając swój wolny czas.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
miloniusz

Nie wiem, czy warto się chwalić kwarcowymi zegarkami stylizowanymi na stare. Jedynie na wozie konnym można zaczepić oko. Reszta wygląda "kramarsko".

m
marianek

wez dziadzie zwiajaj ten zasrany biznesik
bo ktoś ci moze to spalic z dymemm

T
Tadek

w Łodzi jeszcze stare ruskie zegarki. Czy istnieje w Łodzi solidny zegarmistrz starej daty? Czy sami wymieniacze bateryjek i pasków?

Dodaj ogłoszenie