Chciała parkować godzinę, a parkomat zmusił ją, aby zapłaciła za... trzy dni

(LB)
Anna Tuckendorf uważa, że postawa urzędników wobec mieszkańców jest lekceważąca.
Anna Tuckendorf uważa, że postawa urzędników wobec mieszkańców jest lekceważąca. Paweł Łacheta
Anna Tuckendorf 12 stycznia chciała zapłacić kartą za parkowanie. Za godzinę zapłaciłaby 2 zł, ale parkomat pobrał - jak mówi - aż 40 zł! 12 minut później pani Anna złożyła reklamację w Zarządzie Dróg i Transportu, ale - jak jej odpowiedziano - zwrotu gotówki nie dostanie. Urządzenia się psują, ale ZDiT kasy nie oddaje...

- Tego dnia było kilkanaście stopni mrozu i parkomat po prosu wariował - opowiada. - Gdy wbił mi dwucyfrową kwotę, natychmiast próbowałam ją zmniejszyć. Udało się do... 39 zł i 20 gr. Automat zatwierdził tę kwotę. Natychmiast udałam się do ZDiT i tam zgłosiłam problem. Reklamację przyjęto o godz. 17.03 wraz z oryginałem biletu za parkowanie.

Tymczasem ZDiT odpowiedział, że nie ma podstaw prawnych do zwrotu pieniędzy. Zdaniem urzędników, parkomat był sprawny. Łodziance tłumaczono, jak się go obsługuje.

- Wiem, jak się korzysta z tych urządzeń i wiem też, że się psują - twierdzi pani Anna. - Osób z takim problemem jest więcej.

[ZOBACZ TEŻ FILM Pudzianowski będzie miał kłopoty? "Nawoływał do nienawiści i popełniania przestępstwa" (autorPress Focus/x-news)

](http://www.expressilustrowany.pl/ "ZOBACZ TEŻ FILM Pudzianowski będzie miał kłopoty? "Nawoływał do nienawiści i popełniania przestępstwa" (autorPress Focus/x-news)