Bociany zostają na zimę u łódzkich leśników (wideo)

(mr)
W najpoważniejszym stanie jest bocian z amputowaną nogą, nie wiadomo, czy uda się go uratować.
W najpoważniejszym stanie jest bocian z amputowaną nogą, nie wiadomo, czy uda się go uratować. Maciej Stanik
- Musieliśmy zabrać go z powrotem. Może wymaga dłuższej rekonwalescencji. Zostanie u nas na zimę, wiosną spróbujemy ponownie go wypuścić.

W najpoważniejszym stanie jest bocian z amputowaną nogą, nie wiadomo, czy uda się go uratować.

Już się tak zdarzało, że ptaki dopiero w kolejnym sezonie były na tyle sprawne, aby odlecieć na dobre - mówi Kamil Polański z leśnictwa, który opiekuje się skrzydlatymi pacjentami.
Do ptasiego azylu w Łagiewnikach trafiają ranne ptaki, ofiary upadków z gniazd z dużej wysokości albo drapieżników. Mają połamane skrzydła, nogi, są wycieńczone. W azylu składa im się połamane kończyny, a po wyzdrowieniu próbuje wypuścić na wolność.

Więcej w dzisiejszym, czwartkowym wydaniu Expressu Ilustrowanego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie