MKTG SR - pasek na kartach artykułów

,,Bez znieczulenia'': Nie każdy może być kierowcą autobusu...

Andrzej Grajewski
Fot. Radomiak Radom - Raków Częstochowa
Fot. Radomiak Radom - Raków Częstochowa PAP/PIOTR POLAK
Nastąpił ciąg dalszy festiwalu nieporadności Rakowa Częstochowa, który wcale nietrudno było przewidzieć, a ja przestrzegałem przed tym właściciela klubu spod Jasnej Góry nawet w tym miejscu. Nie mam nic do Dawida Szwargii jako człowieka, ale w roli trenera nie poradził sobie w zespole mistrza Polski, co gołym okiem widać było już jesienią. A w ostatnich tygodniach wręcz szkodził drużynie, marnując zdecydowanie ponadstandardowy w polskich realiach potencjał.

Michał Świerczewski popełnił błąd, który może zdarzyć się każdemu, nominując na głównego szkoleniowca w swoim projekcie osobę tak niedoświadczoną. Czemu jednak brnie dalej w tę pomyłkę – nie mogę pojąć. Przecież konsekwencje tego uporu, w postaci braku awansu do europejskich pucharów, na co się mocno zanosi, spadną przede wszystkim na jego... kieszeń. Przeciągając strunę, właściciel klubu z Częstochowy stawia na szali przyszłość klubu i jego finanse, podczas gdy sytuacja wymaga zdecydowanych rozwiązań. Życie nie jest bajką, nie każdy może zostać kierowcą autobusu, więc tym bardziej nie każdy może być trenerem Rakowa.

Walka, choć w ślimaczym tempie, rozgrywa się nie tylko o mistrzostwo Polski, ale także o pozostanie w krajowej elicie. Nie ukrywam, że z niekłamaną sympatią patrzę, jak skazywana od początku sezonu Puszcza z Niepołomic zbiera punkty, i nie mogę się doczekać, kiedy dorobek wzbogaci o jakąś „trójkę”. Szkoda mi tej sympatycznej drużyny, szkoda ambitnego trenera Tomasza Tułacza, któremu w przeciwieństwie do kilku młokosów w lidze nikt niczego nie dał na tacy, tylko sam musiał budować coś z niczego. I dał radę, o czym najlepiej świadczy awans do ekstraklasy. A może mimo wszystko Puszczy uda się pokusić o kolejne historyczne osiągnięcie, jakim byłoby pozostanie w najwyższej lidze? Oby, będę trzymał kciuki, bo lubię takie romantyczne historie.

Z Niepołomic jest już niedaleko do Krakowa, gdzie źle się dzieje w imperium zbudowanym przez nieodżałowanego Janusza Filipiaka. Bałem się, żo po śmierci profesora Cracovia może znaleźć się w trudnej sytuacji, a teraz moje obawy jeszcze wzrosły. Z dnia na dzień wyrzucono tam najpierw Stefana Majewskiego. Naturalnie, można mieć do „Doktora” wiele zastrzeżeń, ale poza sporem pozostaje, że ma piłkarskie kompetencje. Poparte wieloletnim doświadczeniem w roli zawodnika, reprezentanta Polski, jako trenera i selekcjonera, a także dyrektora federacji. A teraz identyczny los spotkał trenera Jacka Zielińskiego. Zastanawiam się więc nad logiką tych rewolucyjnych posunięć w trakcie rozgrywek...

I nie będę ukrywał, że mi się nie podobają, bo akurat organizacyjnie w Cracovii wszystko było w ostatnich latach zapięte na ostatni guzik. Czy prezes Mateusz Dróżdż nie burzy zbyt lekką ręką zastanego porządku? To człowiek znany już z działalności w polskim futbolu, ale i z tego, że nigdzie dotąd na dłużej nie zagrzał miejsca. A w Łodzi, jak słyszałem, będąc prezesem Widzewa miał spory udział w skłóceniu klubu z miastem. Mam zatem nadzieję, że spadkobiercy profesora Filipiaka kontrolują, choćby dyskretnie, ruchy osoby, która doszła już do wniosku, iż zna się nawet na hokeju. Na jakiej podstawie? Bo z pewnością fakt, że wsławiła się odśnieżaniem boiska do tak dalekich interpretacji jeszcze nie uprawnia...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: ,,Bez znieczulenia'': Nie każdy może być kierowcą autobusu... - Sportowy24

Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany