reklama

Akcja reanimacyjna w łódzkim klubie fitness. Mężczyzna zasłabł w szatni...

Lila Sayed
Lila Sayed
Zaktualizowano 
Jeden z klientów klubu fitness przy ul. Głowackiego był w środę reanimowany przez strażników miejskich. Mężczyzna zasłabł w szatni, gdy poszedł napić się wody podczas treningu. Czytaj więcej na następnej stronie
Jeden z klientów klubu fitness przy ul. Głowackiego był w środę reanimowany. Mężczyzna zasłabł w szatni, gdy poszedł napić się wody podczas treningu.

Około godz. 18 do strażników miejskich patrolujących kąpielisko MOSiR przy ul. Głowackiego przybiegła pracownica sąsiadującej z obiektem siłowni, która poinformowała funkcjonariuszy o nieprzytomnym mężczyźnie w szatni klubu. Kobieta prosiła o pomoc. Strażnicy natychmiast pobiegli do klubu, weszli do szatni i przejęli akcję reanimacyjną 55-latka (rozpoczęli ją pracownicy klubu). Okazało się, że 55-latek przyszedł do klubu na trening, w trakcie, którego wyszedł do szatni napić się wody. Po chwili jego nieobecnością zainteresował się trener. Wszedł do szatni i zobaczył, że mężczyzna leży nieprzytomny na podłodze.

Jak szybko schudnąć z ud i brzucha? Te diety pomogą ci zrzuc...

- U leżącego nie były wyczuwalne czynności życiowe tj. brak oddechu i tętna. Funkcjonariusze wezwali również karetkę pogotowia i prowadzili reanimację do czasu przybycia ratownika medycznego, który po przyjeździe przejął dalsze czynności - relacjonują strażnicy.

Na szczęście 55-latkowi udało się przywrócić czynności życiowe. Trafił do szpitala.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie