Adam Kszczot bez trenera. Przed igrzyskami PZLA strzela sobie w stopę

-
Przed sezonem zawodnik RKS - Adam Kszczot podjął decyzję o zmianie szkoleniowca

Na tym stanowisku Zbigniewa Króla zastąpił Tomasz Lewandowski, który wcześniej współpracował m.in. ze swoim bratem Marcinem Lewandowskim.
Problem w tym, że nowy trener nie ma ważnej umowy z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki, co utrudnia przygotowania Kszczota do najważniejszej imprezy czterolecia: igrzysk olimpijskich.
- Chciałbym, żeby to nie wpłynęło na przygotowania, ale już wpływa. Sytuacja nie jest stabilna, więc rzutuje na nasze treningi. Mam jednak nadzieję, że wszystko jak najszybciej się wyklaruje. Nie widzę powodu, dla którego władze PZLA miałyby strzelać sobie w stopę i odmawiać nam szkolenia - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". - Chciałbym, żeby wszystko było na dobrej drodze i żeby trener mógł pracować spokojnie ze swoją grupą, ale to nie jest budka z życzeniami czy też chińska wróżba, żeby można było to wyczarować. Niezwykle istotne dla przygotowań olimpijskich jest to, żeby był spokój. Jeżeli nie mógłbym z nim wspólnie ćwiczyć, dużo bym tracił. Żeby robić postępy, trzeba trenować z najlepszymi, bo to dodatkowo motywuje. Biegam wówczas z zupełnie innymi prędkościami, mogę dzięki temu budować lepszą formę

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie