Życzliwi donoszą na piratów drogowych. Policja nawet nie musi ich szukać...

(em) ĄZaktualizowano 
Policjanci skrupulatnie przeglądają każdy nadesłany materiał filmowy lub zdjęciowy.
Policja jest zalewana donosami na kierowców łamiących przepisy drogowe. Najwięcej zdjęć i filmików nakręconych przez „społecznych kontrolerów” dotyczy przejeżdżania przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, przekraczania linii ciągłej, nieustąpienia pierwszeństwa, nieprawidłowego wyprzedzania, nieprawidłowego parkowania, korzystania podczas jazdy z telefonu komórkowego oraz jazdy bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, zmiany kierunku bez uprzedniego sygnalizowania.

– W tym roku otrzymaliśmy już 577 zawiadomień o popełnieniu wykroczeń w ruchu drogowym – informuje kom. Adam Kolasa z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Najwięcej donosów wpłynęło na skrzynkę internetową Komendy Wojewódzkiej „Stop agresji drogowej”. Tam działa powołana przez komendanta wojewódzkiego grupa do zwalczania agresywnych zachowań na drogach. W jej skład wchodzi pięciu funkcjonariuszy. Zajmują się m.in. identyfikowaniem kierowców, których wyczyny drogowe zostały sfilmowane.

Do Wydziału Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Łodzi (na adres wiprd@lodz.ld.policja.gov.pl) wpłynęło już 270 zgłoszeń. Wśród nich zawiadomienie od mężczyzny, który komórką na ul. Struga przy ul. Piotrkowskiej zrobił zdjęcie kierowcy lexusa rozmawiającemu podczas jazdy przez komórkę. Na trasie Górna kierowca sfilmował innego w podobnej sytuacji. Łamiącym prawo drogowe okazał się 42-letni mieszkaniec województwa śląskiego, prowadzący renault megane.

Naczelnik wydziału – podinsp. Jarosław Pelikan – mówi, że przyjmowaniem zawiadomień zajmuje się dwóch policjantów.
– Jeśli zgłoszenie nie zawiera dostatecznych informacji, umożliwiających pociągnięcie do odpowiedzialności sprawcy wykroczenia, funkcjonariusze mają obowiązek skontaktować się z osobą składającą zawiadomienie i uzupełnić braki – wyjaśnia.

Jednak takie sytuacje są raczej sporadyczne. Do tej pory wpłynęło bowiem tyko 41 niekompletnych zawiadomień. W pozostałych został nawet podany telefon kontaktowy osoby zgłaszającej popełnienie wykroczenia.

– E-mail, który spełnia wymogi formalne, jest rejestrowany i kierowany do policjanta, który będzie prowadził daną sprawę. Osoba składająca zawiadomienie jest też wzywana w charakterze świadka na przesłuchanie – mówi podinsp. Pelikan.
Łamiący przepisy drogowe nie mogą liczyć na wyrozumiałość. W tym roku łódzka policja skierowała już 150 wniosków do sądów o ukaranie kierowców, na których wpłynęły donosy.

](http://www.expressilustrowany.pl/ "ZOBACZ TEŻ FILM Piątek deszczowy w całej Polsce. W weekend możliwe opady deszczu ze śniegiem (autorx-news/TVN24)