18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Żonkilowe Pole Nadziei. Łodzianie sadzili kwiaty na rondzie im. Biłyka [FILM]

aga
Rondo im. majora Alfreda Biłyka (u zbiegu alei Włókniarzy oraz ulic Zgierskiej i Sikorskiego) wiosną powinno zażółcić się od żonkili. W sobotę kilkanaście cebulek tych kwiatów własnoręcznie wkładała do ziemi prezydent Łodzi Hanna Zdanowska. Pomagali jej m.in. wolontariusze i uczniowie łódzkich szkół.

W sumie posadzono 20 tys. kwiatów. Rośliny mają za zadanie nie tylko zdobić, ale przede wszystkim symbolizować ogólnopolską akcję Pola Nadziei na rzecz opieki paliatywnej i hospicyjnej nad ciężko chorymi oraz ich rodzinami.
Pomysłodawcą kampanii jest hospicjum św. Łazarza w Krakowie. W Łodzi program realizowany jest przez Zespół Domowej Opieki Hospicyjnej i Caritas Archidiecezji Łódzkiej.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wolontariusz (gościnnie)

Najpierw trzeba się zainteresować, jaka jest idea akcji sadzenia żonkili. Jest to tylko część dużej kampanii społeczno-edukacyjnej mającej na celu właśnie zwrócenie uwagi na los ludzi chorych, cierpiących i niepełnosprawnych. Przy okazji tego "sadzenia kwiatków" poruszamy bardzo poważne problemy dotyczące także niedostatecznej opieki nad ludźmi chorymi. Całe społeczeństwo ucieka od tych trudnych problemów i nie chcemy o nich rozmawiać, ani nawet słyszeć. Przy okazji takich akcji edukacyjnych staramy się "przemycać" niewygodne treści. Łatwo jest nam krytykować, ale nie jesteśmy społeczeństwem obywatelskim i jeśli tylko nas samych nie dotyka problem, to uważamy, że on nie istnieje. W części wiosennej, edukacyjnej kampanii Pola Nadziei prowadzimy szkolenia w szkołach, uczelniach wyższych, mające na celu uwrażliwianie młodzieży na los ludzi chorych, uświadamiamy czym jest opieka hospicyjna, jakiej pomocy może oczekiwać pacjent i jego rodzina. Prowadzimy debaty publiczne o sytuacji i niedostatecznej dostępności do świadczeń medycznych, na które "krytykanci" niestety nie przychodzą. Kupienie balonika choremu dziecku jest bardzo pięknym gestem, ale potrzebne są rozwiązania systemowe, które spowodują, że nie tylko dzieci, którym łatwiej współczujemy i pochylamy się nad ich cierpieniem, ale i dorośli i starsi pacjenci otrzymają właściwą pomoc w ostatnim okresie swojego życia. Chorego dziecka zwykle nie zostawiamy bez opieki. Rodzice zrobią wszystko, żeby miało jak najlepsze warunki chorowania i stosowną pomoc. Gorzej już trochę z dorosłymi dziećmi, którzy często nie widzą potrzeby zaopiekowania się swoimi chorymi rodzicami, zostawiając ich swojemu losowi. To w ich interesie organizowane są akcje uświadamiające całemu społeczeństwu, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za los ludzi chorych. Dla nich szkolimy wolontariuszy, którzy zastępują im niejednokrotnie ich własną rodzinę, która nie znajduje czasu na odwiedziny u bliskiej chorej osoby. Te kwitnące wiosną żonkile, to także sygnał przypominający nam o tym, że jakaś bliska chora osoba czeka może na drobny gest z naszej strony, znak pamięci o tych, którzy nie mogą sami domagać się swoich praw, bo nie mają już na to siły.

e
ehh

Masz racje ale kwiatki też można sadzić w Łodzi musi tez być zielono i kolorowo od kwiatków bo miało jest kwiatów dzieciaki miały frajdę z sadzenia kwiatków i zapewne czuli się tam potrzebni żeby pomóc coś zrobić w mieście po za tym było głosowanie ba budżet obywatelski i ludzie nie zgłosili szpitali a mogli a ty mogłaś tez zgłosić czemu tego nie zrobiłaś może by ktoś zagłosował i by dostał szpital trochę kasy na jakiś remont trzeba było wcześniej coś zrobić samemu a nie teraz się czepiać że kwiatki sadzą ludzie jak zgłaszali różne propozycje to nawet na blogach zachęcali do głosowania na daną propozycje ty też mogłaś...!

.

nie na rądzie tlyko obok rąda po drugiej stronie na włókniarzy

M
MAGDA

kasę na kwiatki wydawać no jakieś jaja. Wystarczy iść na oddział VII-oddział onkologii dzieci do lat 5 lub oddział VI oddział hematologii i onkologii dla dzieci 6-16lat w szpitalu na Spornej i zobaczyć jak są chore dzieci jak cierpią każdy gest nawet głupi balonik albo soczek potrafi rozweselić małe dziecko. Mam córkę chorą na białaczkę 3 latka nikt kto tego nie przeżył nie wie co to znaczy. Brakuje miejsc salę zrobiono nawet z łazienki tylko przykryto wc i prysznic a miasto wydaje pieniądze na kwiatki. potrzebny jest szpital dla dzieci chorych onkologicznie guzy mózgu białaczki guzy willmsa guzy na wątrobie płucach kręgosłupie to codzienne rozpoznania. :-(

Dodaj ogłoszenie