Żona z kochankiem zabili jej męża w Łowiczu. Morderca ukrył zwłoki w garażu w Łodzi. Tak twierdzi prokuratura

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Ta pamiętna zbrodnia wstrząsnęła mieszkańcami całego regionu. Ponowny proces w tej sprawie zaczął się w czwartek 25 lutego w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Dlatego ponowny, bowiem pierwszy zakończył się wyrokiem nieprawomocnym, od którego odwołały się obie strony. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. CZYTAJ DALEJ >>>>
Mieszkanka Łowicza z kochankiem zabili jej męża. Został ogłuszony paralizatorem, pobity, zawinięty w koc, wywieziony w bagażniku samochodu do garażu w Łodzi i ukryty w garażu na Bałutach. Tak twierdzi prokuratura.

Ta pamiętna zbrodnia wstrząsnęła mieszkańcami całego regionu. Ponowny proces w tej sprawie zaczął się w czwartek 25 lutego w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Dlatego ponowny, bowiem pierwszy zakończył się wyrokiem nieprawomocnym, od którego odwołały się obie strony. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

Siostra zabitego: - Oczekuję surowej i sprawiedliwej kary

Na ławie oskarżonych zasiadają: 35-letnia Marzena B. i 39-letni Mariusz S. Według prokuratury, działając wspólnie i w porozumieniu zabili męża oskarżonej: Mirona B. W pierwszym procesie on został skazany na 25 lat więzienia, zaś ona tylko na 4,5 roku.

Oskarżycielem posiłkowym w tej sprawie jest siostra zabitego, Emilia Kozłowska. Do dziś nie może otrząsnąć się z tej rodzinnej tragedii. Nie ukrywa, że niezbyt jej się udała bratowa. - Oczekuję, że sprawcy tej strasznej zbrodni zostaną surowo i sprawiedliwie ukarani – powiedziała nam.

Oskarżeni nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Marzena B. dodała, że przyznaje się tylko do nieudzielenia pomocy ciężko rannemu Mironowi B.

Romans, pozew o rozwód i zabójstwo?

Według śledczych, podczas małżeństwa Marzena B. nawiązała romans z Mariuszem S., z którym spędzała święta i wyjeżdżała na wakacje. Konflikt w małżeństwie narastał i jesienią 2016 roku kobieta złożyła w sądzie pozew o rozwód. Do zabójstwa doszło w nocy z 26 do 27 listopada 2017 roku, gdy sprawa rozwodowa była w toku. Tego dnia wieczorem doszło do awantury między małżonkami, o której oskarżona opowiedziała przez telefon oskarżonemu. Ten zjawił się w domu małżonków w Łowiczu.

Atak paralizatorem i pięścią w twarz

Według prokuratury, Mariusz S. zaatakował paralizatorem Mirona B., po czym zaczął go dusić ściskając szyję oraz uderzył pięścią w twarz, po którym to ciosie napadnięty stracił przytomność. Następnie oskarżeni skrępowali Mirona B. taśmą klejącą, którą owinęli też głowę. Ciało okręcili kołdrą, zawinęli workami foliowymi z napisem Zakład Oczyszczania Miasta, ściągnęli pasem, owinęli kocem i zanieśli do bagażnika należącego do oskarżonej opla astry. On zawiózł ciało do garażu wynajmowanego w Łodzi, zaś ona posprzątała mieszkanie zmywając m.in. ślady krwi.

Wstrząsające odkrycie w łódzkim garażu

Gdy rodzina zaczęła się niepokoić o Mirona B., jego siostra usłyszała od oskarżonej, że po nocnej awanturze mąż wybiegł z domu i nie wie gdzie się udał. Siostra zawiadomiła policję, a ta 8 stycznia 2018 roku odkryła w garażu owinięte workami foliowymi ciało Mirona B. Garaż wynajmował Mariusz S., który – jak ustalono – 28 listopada 2017 roku o godz. 22 przekroczył w Świecku granicę polsko – niemiecką. Wkrótce został zatrzymany.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Materiał oryginalny: Żona z kochankiem zabili jej męża w Łowiczu. Morderca ukrył zwłoki w garażu w Łodzi. Tak twierdzi prokuratura - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie