Zmarła jedna z legend ŁKS - wybitny zawodnik i trener Werner Proske

hof
Udostępnij:
W wieku 88 lat zmarł wybitny ełkaesiak, legenda klubu, wybitny lekkoatleta i trener - Werner Proske

Przypominamy tekst z Expressu Iustrowanego przygotowany na 50-lecie pracy wybitnego szkoleniowca.

Werner Proske, urodzony w 1933 r. w Orzeszu na Śląsku, w latach dziecięcych uganiał się za piłką po szkolnym boisku, ale najbardziej odpowiadało mu bieganie, w którym nie miał sobie równych. Nic przeto dziwnego, że w 1949 r. został jednym z pierwszych członków sekcji lekkoatletycznej LZS Orzesze. I w tym małym klubie rozpoczęła się właściwie bogata kariera sportowa młodego Wernera.
Kiedy awansował do kadry młodzieżowej Polski, zainteresowała się nim warszawska Legia, której barw bronił z dużym powodzeniem przez ponad 10 lat. Po zakończeniu służby wojskowej nie pozostał w Warszawie, nie wrócił też do rodzinnego Orzesza, ale zadomowił się w Łodzi.
- Po prostu zakochałem się w pięknej dziewczynie, jaką była Sabina Smoliga, lekkoatleka i zarazem siatkarka ŁKS - wspomina Proske. - Wziąłem z nią ślub w 1962 r. i osiadłem na stałe w polskim Manchesterze. Jeszcze w ŁKS startowałem na swych koronnych dystansach, ale coraz bardziej pochłaniało mnie i sprawiało ogromną satysfakcję szkolenie moich następców. I tak to trenerka stała się moją życiową pasją.
Pole do szkolenia młodzieży dawały wówczas powstałe przy klubach sportowych Akademie Lekkoatletyczne, w tym także w ŁKS. Wychowała się w nich plejada reprezentantów Polski. Do moich wychowanków w biegu na 400 m ppł. należał m in. wielce utalentowany Janusz Kopeć, członek kadry młodzieżowej Polski, obecny dyrektor łódzkiego MOSiR. Poważna kontuzja przerwała jego obiecującą karierę sportową.
Pod koniec lat siedemdziesiątych swoistą filią królowej sportu ŁKS stała się sekcja lekkoatletyczna Rudzkiego Klubu Sportowego, mająca bardzo bogate tradycje w tej dyscyplinie. Na mocy umowy między obu włókniarskimi klubami do klubu z al. Unii przeszła wówczas z RKS Elżbieta Stachurska, jedna z najlepszych polskich sprinterek, która reprezentowała nasz kraj na igrzyskach olimpijskich w Moskwie w 1980 r. w biegu na 100 m. Miałem przyjemność ją trenować. Do najwybitniejszych z tego grona lekkoatletycznych talentów należał niewątpliwie jeden z najlepszych skoczków świata w skoku wzwyż Artur Partyka, srebrny medalista olimpijski. Jego opiekunem szkoleniowym był Edward Hatala.
A tak na marginesie jeszcze dodam, wspominając stare czasy, że współpracowałem przez kilkanaście sezonów przy budowaniu formy fizycznej piłkarzy ŁKS, których prowadzili m.in. trenerzy Władysław Król, Leszek Jezierski i Zygmunt Gutowski.

Przypomnijmy karierę zawodniczą Wernera Proske. Jako lekkoatleta specjalizował się w biegu na 400 metrów i biegu na 400 metrów przez płotki. Był mistrzem Polski w sztafecie 4 × 400 metrów w 1956, wicemistrzem w sztafecie 4 × 400 metrów w 1955 i w biegu na 400 metrów przez płotki w 1956 oraz brązowym medalistą w biegu na 400 metrów w 1956 i 1957. W latach 1955-1961 dziewiętnaście razy reprezentował Polskę podczas meczów lekkoatletycznych, odnosząc jedno zwycięstwo indywidualne. Czterokrotnie ustanawiał rekordy Polski w sztafecie 4 × 400 metrów: trzykrotnie w reprezentacji do wyniku 3:08,7 (7 września 1957 w Warszawie), a także raz w sztafecie klubowej.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
widzew
[*]
Dodaj ogłoszenie