Zielone, brązowe, złote, błękitne, czyli tajemnica kociego...

    Zielone, brązowe, złote, błękitne, czyli tajemnica kociego spojrzenia

    (JED)

    Express Ilustrowany

    Express Ilustrowany

    Zielone, brązowe, złote, błękitne, czyli tajemnica kociego spojrzenia
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Krzysztof Szymczak

    Koci wzrok potrafi zahipnotyzować, ale jest też skarbnica wiedzy o charakterze i samopoczuciu mruczka. Czytanie z kocich oczu nie jest aż tak trudne jak nam się wydaje.
    Oczy to jeden z najważniejszych zmysłów. Dzięki nim koty doskonale widzą w ciemności i polują. To nocni łowcy i wystarczy niewielkie źródło światła, żeby świetnie radziły sobie nocą. Może to być światło księżyca i gwiazd lub blask oddalonej o wiele metrów latarni. Wówczas możemy zaobserwować dwa błyszczące punkty, których zadaniem jest oślepienie ofiary.

    Koty widzą kolory, mają szersze niż człowiek pole widzenia, a trzecia powieka pełni kilka ważnych zadań. Tzw. migotka jest umieszczona w kąciku rogówki. Jej głównym zadaniem jest ochrona oka przed zanieczyszczeniami i nawilżanie gałki ocznej. Pionowe źrenice pozwalają regulować ilość światła w oku.

    Kocie oczy
    Mogą mieć różne kolory. Zwykle popularne dachowce mają kolor zielony, a rasowe również złoty, piwny, niebieski. Wszystkie koty przychodzące na świat mają oczy w kolorze niebieskim. Dopiero po upływie 12 tygodni nabierają właściwej dla osobnika barwy. Często niebieski kolor u białych kotów świadczy o głuchocie, choć są też wyjątki.

    Czytaj treści premium w Expressie Ilustrowanym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo