Zgłaszają kradzież auta, którego... nie skradziono

Lila Sayed
Lila Sayed
Marzena Bugala/Polskapresse
Tylko w tym roku łódzcy policjanci wykryli 20 przypadków zgłoszeń kradzieży aut, których... nikt nie ukradł.

Właściciele rzekomo skradzionych pojazdów chcieli w ten sposób wyłudzić odszkodowanie od firm ubezpieczeniowych lub uniknąć spłaty rat leasingowych. Bywa i tak, że właściciel nie działa „z premedytacją”, a po prostu zapomniał o tym, gdzie samochód zostawił. Składanie fałszywego zawiadomienia o kradzieży to złamanie art. 238 par. 1 kk, za co grozi nawet do dwóch lat pozbawienia wolności. Za wyłudzenie odszkodowania grozi kara do 5 lat więzienia.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

?
3 listopada, 15:16, [orbaźliwe]ot:

Łódzkie burasy samochodowe nie grzeszą inteligencją.

Tak? A ruuchasz się?

Co? No?

p
pedalot

Łódzkie burasy samochodowe nie grzeszą inteligencją.

Dodaj ogłoszenie