Zawody w skimboardingu już po raz 8. w Manufakturze

Magdalena Jach
Magdalena Jach
Skimboarding na rynku w Manufakturze 24 sierpnia 2019 Krzysztof Szymczak

To już tradycja, że sezon wakacyjny w Łodzi kończy się największymi zawodami skimboardowymi w kraju. Plaża Manufaktury zamienia się w surferską wioskę, na której powstaje trzydziestometrowy tor do ślizgania się na desce.

Red Bull Skim It zaczął się już w środę (21.08) i trwa aż do niedzieli (25.08). To nie tylko zawody - oprócz podziwiania ewolucji wykonywanych przez najlepszych riderów w Polsce, będzie można pod okiem instruktorów nauczyć się wykonywać pierwsze ślizgi. Atrakcje zaplanowano w godz 10:00 – 18:00. Zdecydowanie najbardziej widowiskowo było 24 sierpnia w sobotę, kiedy odbywa się finał zawodów Red Bull Skim It.

To jedyna taka w kraju i na świecie rywalizacja, gdzie o zwycięstwie decyduje spryt, wytrzymałość oraz wszechstronne umiejętności pływania. Formuła opiera się na pojedynkach "1 na 1", w których bierze udział trzech najlepszych zawodników. Przystępują oni do walki w formule "SKATE" dobrze znanej pasjonatom deskorolki. Wodna odmiana popularnej gry jest nieco dłuższa, ponieważ zawodnicy losują rodzaj przeszkody oraz to z kim będą konkurować. Zawodnik rzuca przeciwnikowi wyzwanie w postaci triku, który tamten musi powtórzyć. Jeśli mu się nie uda, dostaje kolejno litery z nazwy zawodów "SKIM IT". Pierwszy zawodnik, który uzbiera pełne hasło odpada.

Oczywiście również dziewczyny zmagają się na wodnym torze – w poprzednich edycjach imprezy pokazały, że nie brak im ani umiejętności, ani sprytu i woli walki.
Nie tylko profesjonaliści pokazują swoje umiejętności. W zawodach startować mogą także amatorzy. Każdy z nich walczy o nagrody rzeczowe, pieniężne łącznej wartości kilku tysięcy złotych oraz tytuł najlepszego skimboardzisty w kraju.

- Przyjechałem z Gliwic z żoną i jej siostrą, która też bierze udział w zawodach - mówi Marcin Siegel, entuzjasta ślizgów na desce, trenujący od 7 lat. Twierdzi, że kiedyś zafascynowało go to, że do uprawiania tego sportu wystarczy niewiele - deska i... kałuża. Potem zaangażował się na tyle, że pociągać go zaczęła strona techniczna i wyzwania w postaci opanowywania kolejnych tricków.

Kościół zaktualizował listę grzechów.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie