Zatopiony samochód w trakcie burzy. Jak temu zapobiec?

Lila Sayed
Lila Sayed
Radosław Przybyliński, właściciel autolawety, tylko w miniony czwartek, gdy nad Łodzią i aglomeracją szalała nawałnica, odholował do warsztatów samochodowych dziesięć samochodów. Auta „utonęły” w potokach, w które zamieniły się łódzkie ulice. - Przypuszczam, że w przyszłym tygodniu zwiększy się liczba samochodów wystawionych do sprzedaży. Właściciele zniszczonych aut będą chcieli się ich pozbyć - mówi Radosław Przybyliński.

Radosław Przybyliński, właściciel autolawety, tylko w miniony czwartek, gdy nad Łodzią i aglomeracją szalała nawałnica, odholował do warsztatów samochodowych dziesięć samochodów. Auta „utonęły” w potokach, w które zamieniły się łódzkie ulice.

- Przypuszczam, że w przyszłym tygodniu zwiększy się liczba samochodów wystawionych do sprzedaży. Właściciele zniszczonych aut będą chcieli się ich pozbyć - mówi Radosław Przybyliński.

Zdaniem mechaników, to czy„zalany” samochód jest nie do odratowania zależy od tego jak nisko położony jest alternator, który zmienia energię spalania paliwa na energię elektryczną. Przy przejeździe przez głębszą wodę, może ona dostać się do silnika, a alternator, w większości pojazdów znajduje się na dole silnika. Naprawa silnika (kto ma szczęście to wyłącznie alternatora) to wydatek ok. 1 - 2 tys. zł. Gorzej jeśli taka fala wody dostanie się do filtra powietrza, a później do układu dolotowego. Zassana deszczówka różni się od mieszanki paliwowo-powietrznej i spowoduje poważną awarię. Silnik zacznie nierówno pracować, stukotać i w końcu wyłączy się. Samochód nie pojedzie. A naprawa silnika, głowicy i innych uszkodzonych elemetów wyniesie kilka tysięcy złotych i bywa nieopłacalna. I takie właśnie pojazdy w minionym tygodniu z łódzkich ulic „zbierał” pan Radosław oraz jego koledzy po fachu.

- Myślę, że w ciągu trzech dni gwałtownych deszczów uszkodzonych zostało kilkadziesiąt samochodów w Łodzi, a jeszcze więcej w Zgierzu czy w Brzezinach - dodaje.

Jak uratować pojazd przed zniszczeniem, „zaatakuje” burza?

Najlepiej zaparkować w bezpiecznym miejscu (na wzniesieniu, ale nie pod drzewem) i nie uruchamiać w trakcie oberawania chmury. Samochód w trakcie jazdy jest bardziej narażony na zniszczenie. W przypadku pojazdów zaparkowanych jest szansa, że po osuszeniu będą działać bez szwanku.

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie