Zajęli jej alimenty! To był jedyny dochód matki z dwojgiem dzieci

ij
Wioletta Brych w 2010 r. otrzymała wezwanie do oddania alimentów, które, zdaniem urzędników, nienależnie pobierała. Teraz zabrano jej pieniądze, które należą się jej dzieciom.
Wioletta Brych w 2010 r. otrzymała wezwanie do oddania alimentów, które, zdaniem urzędników, nienależnie pobierała. Teraz zabrano jej pieniądze, które należą się jej dzieciom. Karolina Brózda
Bez środków do życia pozostaje od września łodzianka Wioletta Brych, która wychowuje samotnie dwoje dzieci: 2-letniego Kacpra i 4-letnią Maję.

Centrum Świadczeń Socjalnych, które do tej pory przekazywało jej zaliczkę alimentacyjną – w sumie 700 zł – dwa miesiące temu zajęło całą tę kwotę. Dlatego, że zdaniem urzędników pani Wioletta w latach 2006 – 2007 przez 11 miesięcy bezprawnie pobierała alimenty od swojego ojca.
– Skończyłam wtedy 18 lat, ale nadal się uczyłam – mówi łodzianka. – Ojciec wniósł sprawę do sądu, twierdząc, że nie należą mi się alimenty, ponieważ nie chodzę już do szkoły. Nikt nie wezwał do sądu ani mojej mamy, ani mnie, nie mogłam więc tego potwierdzić.

Pasażerka zmarła w tramwaju linii 15!

Pani Wioletta o tym, że obowiązek alimentacyjny jej ojca wygasł w sierpniu 2006 r., dowiedziała się dopiero cztery lata później, w 2010 r., kiedy otrzymała wezwanie do zwrotu 3.300 zł alimentów i ponad 1.400 zł odsetek, które obecnie urosły już przynajmniej dwukrotnie. Od września nie dostaje alimentów na swoje dzieci…
– To mój jedyny dochód – żali się. – Ponieważ go straciłam, nie mogę płacić za żłobek dla syna, a zapisałam go, bo miałam pójść do pracy…

Krzysztof junior urodzi się w grudniu - FILM

Poproszone za pośrednictwem rzecznika prezydenta Łodzi Centrum Świadczeń Socjalnych nie udzieliło nam dokładniejszych informacji w tej sprawie, zasłaniając się ustawą o ochronie danych osobowych.
W odpowiedzi powołano się tylko na ustawę o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, zgodnie z którą kwota nienależnie pobranych świadczeń wraz z odsetkami podlega potrąceniu z bieżących wypłat z funduszu alimentacyjnego.
– Świadczenia, które obecnie otrzymuje Wioletta Brych, należą do jej małoletnich dzieci, a nie do niej i powinny być przeznaczone na ich utrzymanie, a nie na spłatę długów matki – mówi Łukasz Cymer z kancelarii prawnej, która zajmuje się sprawą pani Wioletty.
– Przez 3 lata organ administracji nie podejmował działań w celu wyegzekwowania należności, odsetki rosły aż przekroczyły kwotę długu, a przed upływem okresu przedawnienia potrącono należność z kwot przysługujących innym osobom.

Wideo

Komentarze 114

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie