Za cofanie licznika odpowie warsztat i właściciel auta. Sejm uchwalił! Za kratki można trafić na bardzo długo

(KZ)
Sejm uchwalił bardzo restrykcyjną ustawę dotyczącą karania za cofanie licznika kilometrów w samochodach. Odpowie warsztat i właściciel auta.

Sejm uchwalił bardzo restrykcyjną ustawę dotyczącą karania za cofanie licznika kilometrów w samochodach, co jest nagminnym zjawiskiem. To działanie pozwala uzyskać za nie wyższą cenę. Sprzedający wymyślają różne historie, aby wytłumaczyć, dlaczego wiekowe auto ma tak niski przebieg.

Zgodnie z nowymi przepisami, kto zmieni wskazania licznika przebiegu w aucie, może trafić do więzienia na okres od 3 miesięcy do nawet 5 lat. Taka kara grozi nie tylko mechanikowi, który „przekręcił” licznik, ale także właścicielowi auta zlecającemu taką usługę.

Przepisy karne mają wejść w życie już w ciągu 14 dni po podpisaniu ustawy przez prezydenta, prawdopodobnie jeszcze przed wakacjami.

Ustawa reguluje także zasady postępowania w stacjach diagnostycznych w przypadkach, gdy licznik nie działa albo został wymieniony, a także procedury kontroli przebiegu auta w przypadku kontroli drogowej. Te przepisy mają wejść w życie od nowego roku.
Oto jak rząd uzasadnia zmiany:
Zjawisko nieuprawnionej ingerencji we wskazania licznika przebiegu pojazdu przybrało w ostatnich latach skalę nieakceptowalną społecznie. W przeważającej mierze proceder ten obejmuje samochody i ma spowodować osiągnięcie przez sprzedającego auto nieuprawnionej korzyści majątkowej w wyniku wprowadzenia kupującego w błąd co do stanu technicznego sprzedawanego pojazdu, tj. aktualnego stanu drogomierza, który, co do zasady, odzwierciedla jego stan techniczny.

W obowiązującym stanie prawnym zachowanie polegające na fałszowaniu wskazań drogomierza jest uznawane za oszustwo( art. 286 § 1 k.k.) Konieczne jest jednak udowodnienie, że jest osoba pokrzywdzona, która poniosła stratę w wyniku zaniżenia stanu licznika. W praktyce udowodnienie sprawcy oszustwa fałszowania wskazań drogomierza nie powinno nastręczać poważniejszych trudności. Jest tak jednak tylko pozornie. Trudności dowodowe pojawiają się bowiem w zakresie ustalenia sprawcy zaniżenia wskazań drogomierza w sytuacji, gdy samochód nie pochodzi od pierwszego właściciela.
Nowelizacja co do zasady zabrania wymiany drogomierza. Jedynymi sytuacjami dopuszczającymi taką wymianę będzie uszkodzenie uniemożliwiające jego dalsze poprawne działanie lub konieczność wymiany elementu pojazdu, a wraz z nim licznika, w przypadku gdy jest on konstrukcyjnie nierozerwalnie związany z wymienianym elementem, a wymiana tego niesprawnego elementu bez wymiany drogomierza jest technicznie niemożliwa.

Druga część nowelizacji obejmuje ściganie nieuprawnionych i nieuzasadnionych ingerencji we wskazania drogomierza. Odpowiedzialność karna za fałszowanie wskazań drogomierza nie obejmie jedynie osoby faktycznie dokonującej manipulacji w zakresie rzeczywistego jego stanu, ale także właściciela pojazdu, który zleca ingerencję w jego wskazanie. Parlament uznał, że takie dzialania będą stanowić przestępstwa zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Ustawa przewiduje ściganie zlecenia innej osobie zmiany wskazań drogomierza lub ingerencji w prawidłowość pomiaru takiego drogomierza. Obecne przepisy nie przewidują ścigania właściciela gdy tylko godzi się na propozycję fałszowania wskazań licznika, jedynie akceptując złożoną mu ofertę, w żaden jednak sposób nie nakłaniając zakładu remontowego lub serwisu do zaniżenia przebiegu auta. W takim właśnie przypadku, właściciel lub posiadacz pojazdu nie ponosi odpowiedzialności karnej, choć świadomie zaakceptował nieuprawnioną ingerencję we wskazania licznika auta. Nowe przepisy nakazują ściganie zarówno warsztatu jak i właściciela pojazdu.
Sąd będzie miał możliwość orzeczenia przepadku przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia przestępstwa, m.in. wszystkich urządzeń, przedmiotów, w tym komputerów, testerów diagnostycznych, interfejsów, kabli diagnostycznych, adapterów i elektronicznych modułów oraz oprogramowania, które służyły do nieuprawnionej ingerencji we wskazania licznika lub do jego nieuprawnionej wymiany.

Ustawa nakłada na właścicieli lub posiadaczy pojazdu, nie tylko samochodu, ale także ciągnika rolniczego, pojazdu wolnobieżnego, motoroweru zgłoszenia się do stacji kontroli pojazdów w terminie 14 dni roboczych od dnia wymiany licznika w celu dokonania odczytu jego wskazania. W razie powstania trudności w dokonaniu odczytu będzie musiał, na zlecenie właściciela auta, wykonać go rzeczoznawca samochodowy. Chodzi o udokumentowanie faktu, przyczyny i daty wymiany licznika. Po urzędowym odnotowaniu wymiany, kupujący pojazd będą mieć świadomość (choćby w wyniku sprawdzenia pojazdu w publicznym portalu historiapojazdu.gov.pl), że w aucie dokonano wymiany licznika, daty wymiany, z jakich powodów oraz jaki był stan nowo zamontowanego drogomierza w chwili jego montażu.
Niedotrzymanie terminu stawienia się w stacji po wymianie licznika będzie wykroczeniem zagrożonym grzywną do 3 tys. zł.
Przepis ten ma pomóc zniwelować oszustwa związane z przebiegiem pojazdu dokonywane za pomocą zamontowania w pojeździe innego licznika, z mniejszym wskazaniem, pod pozorem rzekomej usterki pierwotnego drogomierza. Obowiązek przedstawienia pojazdu celem odnotowania wskazania nowo zamontowanego drogomierza w centralnej ewidencji pojazdów, wyeliminuje manipulacje związane nieewidencjonowaną do tej pory czynnością w postaci wymiany drogomierza i daty tej wymiany.
W każdym czasie pojazd będzie mógł być poddany kontroli drogowej, podczas której określone służby, m. in. policja. a także Inspekcja Transportu Drogowego, Żandarmerii Wojskowej, Straży Granicznej oraz Służbie Celno-Skarbowej, które będą uprawnione do odczytu stanu licznika z chwili kontroli i przekazania tego stanu do centralnej ewidencji pojazdów. Oznacza to, że w przypadku niezawiadomienia stacji kontroli pojazdów o wymianie drogomierza w ustawowym terminie, a następnie w przypadku rutynowej kontroli drogowej, w której służby odczytają stan drogomierza i przekażą go do centralnej ewidencji pojazdów, w ewidencji ujawnią się różnice co do stanu drogomierza, wskazujące na manipulację jego wskazaniem. Takie ustalenie mo.że spowodować odpowiedzialność karną zagrożoną więzieniem.
W wyniku przekazania przez diagnostę do centralnej ewidencji pojazdów, podczas wizyty właściciela lub posiadacza pojazdu w stacji kontroli pojazdów w celu dopełnienia obowiązków wynikających z wymiany drogomierza, informacji o stanie nowo zamontowanego licznika, dacie jego zamontowania i przyczynie wymiany, taki dodatkowy zakres danych wprowadzonych do ewidencji pozwoli potencjalnemu kupującemu zorientować się m.in., że w pojeździe były dokonywane naprawy (wymiana drogomierza) oraz poznać wskazania „starego” i „nowego” licznika. Umożliwi to porównanie wszystkich kolejnych wskazań i ujawnienie ewentualnych nieprawidłowości między jego poszczególnymi odczytami, gdyby w pojeździe doszło do nieuprawnionych i nielegalnych interwencji we wskazaniach.
Przekazywanie przez stacje kontroli pojazdów do centralnej ewidencji pojazdów danych o dacie wymiany drogomierza, jego przyczynie i wskazaniu w czasie odczytu będzie się wiązać z odebraniem od właściciela lub posiadacza pojazdu oświadczenia o wymianie drogomierza, wzrokowym sprawdzeniem wskazania drogomierza wraz z jednostką miary. Podobnie jak w przypadku wystawiania kart pojazdu lub przeprowadzania badań technicznych pojazdu, odczyt nowo zamontowanego drogomierza (który nie jest projektowany jako rodzaj badania technicznego) podlegał będzie opłacie i opłacie ewidencyjnej wynoszącej 100 zł.
Właściciel lub posiadacz pojazdu będzie składać oświadczenie na piśmie, pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania, przed przystąpieniem przez diagnostę do czynności mających na celu odczyt wskazania nowo zamontowanego drogomierza. Taki rygor oświadczenia jest związany z faktem, że to właśnie data i przyczyna wymiany drogomierza wskazane w oświadczeniu będą „urzędowymi” informacjami o wymianie drogomierza przekazywanymi przez diagnostę do centralnej ewidencji pojazdów.
Odczytu wskazania nowo zamontowanego licznika będzie dokonywać uprawniony diagnosta zatrudniony w stacji kontroli pojazdów.
Szczegółowe czynności uprawnionych diagnostów związane z dokonaniem odczytu wskazania drogomierza wraz z jednostką miary oraz wysokość opłaty za dokonanie odczytu wskazania drogomierza wraz z jednostką miary zostaną określone w rozporządzeniu, mając na uwadze konieczność zapewnienia jednolitej procedury w zakresie dokonywania odczytu wskazania licznika.
W trakcie czynności związanych z odczytem wskazania drogomierza w stacji kontroli pojazdów diagnosta może ustalić, że odczyt wskazania nowo zamontowanego licznika nie jest możliwy. Diagnosta zamieści wówczas informację o niemożności dokonania odczytu w centralnej ewidencji pojazdów. Niezależnie od tego, iż ustalenia diagnosty zostaną przekazane do centralnej ewidencji pojazdów (także co do niemożności dokonania odczytu wskazania drogomierza), w przypadku umyślnych działań właściciela lub posiadacza pojazdu mających na celu utrudnienie bądź uniemożliwienie przeprowadzenia pełnych czynności związanych z odczytem drogomierza właściciel ten lub posiadacz będzie ponosił odpowiedzialność karną. Osoba przedstawiająca pojazd do odczytu wskazania drogomierza może bowiem, przez różnego rodzaju zabiegi techniczne, uniemożliwić odczyt nowo zamontowanego drogomierza (np. odłączając podświetlenie elektronicznego wyświetlacza stanu drogomierza w tablicy rozdzielczej). Osoba taka może również złożyć diagnoście oświadczenie o wymianie drogomierza, które jednak będzie zawierać datę wymiany drogomierza sprzed daty pierwszej rejestracji pojazdu lub datę przyszłą, domagając się jednak od stacji kontroli pojazdów dokonania czynności związanych z odczytem wskazania nowo wymienionego drogomierza. Takie działanie osoby przedstawiającej pojazd do odczytu licznika, nastawione na utrudnienie lub uniemożliwienie prawidłowego wykonania przez stację kontroli pojazdów kontroli , będą stanowić podstawę do zawiadomienia przez diagnostę/stację kontroli pojazdów organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zmiany wskazań drogomierza.
Rzą zakłada, że , że świadomość właściciela auta o odpowiednich wpisach w centralnej ewidencji pojazdów oraz grożącej mu odpowiedzialności karnej w przypadku utrudniania lub uniemożliwiania przeprowadzenia przez stację kontroli pojazdów odczytu licznika zobliguje go do prawidłowego wykonania ciążących na nich nowych obowiązków.
UWAGA!
Niewykonanie:
- dokonania wymiany drogomierza wbrew przepisom ustawy,
- nieprzedstawienia (lub przedstawienia po terminie) pojazdu w stacji kontroli w celu dokonania odczytu nowo wymienionego drogomierza wraz z jednostką miary,
- uniemożliwienia diagnoście dokonania odczytu wskazania wymienionego drogomierza wraz z jednostką miary,
- złożenia oświadczenia o wymianie drogomierza nierealnego co do treści,
- uniemożliwienia uprawnionym organom kontroli w toku kontroli ruchu drogowego odczytu wskazania drogomierza pojazdu, pojazdu holowanego lub pojazdu przewożonego
spowoduje odpowiedzialność karną zagrożone karą grzywny do 3000 zł albo karą nagany.
Na stacje kontroli pojazdów ustawa nakłada obowiązki:
- przyjęcia od właściciela lub posiadacza pojazdu, który dokonał wymiany drogomierza, w całości wypełnionego oświadczenia o wymianie drogomierza;
- dokonania odczytu nowo wymienionego drogomierza;
- pobrania opłaty i opłaty ewidencyjnej za tę czynność;
- przekazania do centralnej ewidencji pojazdów danych zawierających datę i przyczynę wymiany drogomierza oraz wskazanie wymienionego drogomierza wraz z jednostką miary; w przypadku pojazdu niezarejestrowanego w Polsce (zarejestrowanego za granicą lub w ogóle niezarejestrowanego), także danych o numerze VIN albo numerze nadwozia, podwozia lub ramy tego pojazdu oraz o jego numerze rejestracyjnym (jeżeli pojazd jest zarejestrowany za granicą; w przypadku pojazdu w ogóle niezarejestrowanego numer rejestracyjny oczywiście nie zostanie przekazany do ewidencji).
Ustawa nakłąda na uprawnione służby obowiązek odczytu wskazania licznika pojazdu, podczas każdorazowej kontroli. Dotyczy to także aut holowanych lub przewożonych np. na lawetach. Dzięki temu mają być wyeliminowane manipulacje w zakresie przebiegu pojazdów, w tym przywożonych zza granicy, co do których można przyjąć, że zostaną one sprzedane i zarejestrowane w Polsce.
Ważne!
Kontrole mają dotyczyć nie tylko aut zarejestrowanych w kraju, ale także zarejestrowanych za granicą lub w ogóle niezarejestrowanych. Takie uprawnienia służb, połączone z przekazywaniem wskazania drogomierza do centralnej ewidencji pojazdów, w powiązaniu z karami za manipulowanie wskazaniami liczników, powinny doprowadzić do likwidacji patologicznego zjawiska oszustwa w obrocie używanymi pojazdami w zakresie fałszowania stanu licznika. W przypadku pojazdów zarejestrowanych za granicą lub pojazdów w ogóle niezarejestrowanych służby będą dodatkowo przekazywać do centralnej ewidencji pojazdów numer VIN albo numer nadwozia, podwozia lub ramy kontrolowanego pojazdu, jego zagraniczny numer rejestracyjny (o ile pojazd będzie go posiadał) oraz dane techniczne o pojeździe (m.in. markę pojazdu – tzw. prerejestracja). Te informacje pozwolą, w przypadku ewentualnego przyszłego zarejestrowania takiego pojazdu w Polsce, na porównanie wskazań jego licznika z okresu sprzed jego zarejestrowania w kraju i po takim zarejestrowaniu, np. po numerze VIN.
Wymienione dane, będą dostępne w ramach usługi Ministerstwa Cyfryzacji, prowadzonej przez portal www.historiapojazdu.gov.pl. Portal ten, jako bezpłatny raport z centralnej ewidencji pojazdów, już obecnie pozwala każdemu użytkownikowi znającemu numer rejestracyjny, numer VIN i datę pierwszej rejestracji sprawdzanego pojazdu, prześledzić m.in. poszczególne wskazania licznika, odczytane przez diagnostę i przekazane do ewidencji podczas każdoczesnego obowiązkowego badania technicznego. Portal ten pozwala nadto ustalić ważność badań technicznych i aktualność ubezpieczenia OC sprawdzanego pojazdu. W wyniku projektowanych zmian portal będzie zaś zawierał również dane o wskazaniu drogomierza odczytanego w czasie kontroli pojazdu przez określone służby i to niezależnie od tego, czy pojazd jest w Polsce zarejestrowany, czy też w ogóle nie jest zarejestrowany oraz o przyczynie i dacie wymiany drogomierza oraz jego wskazaniu z daty weryfikacji przez diagnostę.

To oni łączą pokolenia. Pamiętajmy by złożyć im życzenia.

Wideo

Materiał oryginalny: Za cofanie licznika odpowie warsztat i właściciel auta. Sejm uchwalił! Za kratki można trafić na bardzo długo - Express Ilustrowany

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mm

Jak mam umożliwić służbom odczyt licznika w holowanym lub przewożonym aucie, które jest uszkodzone i ma odłączony akumulator? Będzie na swoją odpowiedzialność podłączał kontrolujący? Przecież liczniki są teraz elektroniczne, a wg zapisów wyżej za uniemozliwienie odczytu przewidziana jest kara.

Dodaj ogłoszenie