2/5 Zamknij

Do stoisk z jajkami na łódzkich targowiskach i osiedlowych ryneczkach ustawiają się kolejki. Jajka znikają z półek w dyskontach oraz marketach. Łodzianie

Magdalena Jach

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Do stoisk z jajkami na łódzkich targowiskach i osiedlowych ryneczkach ustawiają się kolejki. Jajka znikają z półek w dyskontach oraz marketach. Łodzianie kupują je w ilościach dosłownie hurtowych.
- Biorę 50 jajek, bo są bardzo dobre, a na rynek przyjeżdżam tylko raz w tygodniu – mówi pani Marta, emerytka, która w każdy wtorek robi zakupy na Bałuckim Rynku. - Biorę takie nieduże, po 40 groszy za sztukę.
- A my kupiliśmy ostatnio 40 jajek w dyskoncie – przyznają Martyna i Marek, rodzice dwójki dzieci. - Była promocja – jeśli się wzięło dwie platonki po 10 jajek to za sztukę wychodziło niecałe 30 groszy. Były w rozmiarze M, choć oczywiście z chowu klatkowego.
- W naszym markecie kilka razy trafiły się promocje – dodaje Edyta, mieszkanka Retkini. - Za niecałe 5 złotych można było kupić 10 jajek ściółkowych wielkości M. Wcześniej kupowałam też jajka L z wolnego wybiegu za 5,50 zł za 10 sztuk. Normalna cena tych jaj to prawie 9 zł.

W sklepach i na rynkach wybór jaj faktycznie jest ogromny. Producenci oferują je też w dużych ilościach oraz atrakcyjnych cenach.
- Jajka potaniały od początku tego roku o 3-4 grosze na sztuce – zauważa Krzysztof Skrobiewski, który od lat sprzedaje jajka na stoisku na Górniaku. - Dlatego i ceny detaliczne są nieco niższe, a to przyciąga klientów. Przed samymi świętami jednak ceny mogą pójść w górę.



Czytaj na kolejnych slajdach
Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy