Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Wyszła ze śmieciami i poślizgnęła się na nieodśnieżonym chodniku! Złamała nogę! Przyznano odszkodowanie. Ile?

Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Szwaczka mieszkająca na jednym z łódzkich osiedli, która rano wychodząc ze śmieciami poślizgnęła się na oblodzonym chodniku i złamała nogę, otrzyma od ubezpieczyciela spółki odpowiedzialnej za utrzymanie porządku 18 tys. zł zadośćuczynienia. Wyrok, który zapadł niej określone Sądzie Rejonowym, jest nieprawomocny. Wcześniej ubezpieczyciel odmówił jej wypłaty odszkodowania argumentując to tym, że brak jest dowodów winy spółki odpowiedzialnej za utrzymanie nawierzchni w należytym stanie.

Wyrok dwa lata po wypadku

Do zdarzenia doszło w styczniu 2020. Sąd Rejonowy w Łodzi ustalił, że w dniu wypadku ok. godz. 9 lokatorka wychodziła z klatki schodowej swojego wieżowca aby wynieść śmieci. Po wykonaniu kilku kroków poślizgnęła się na mokrej, pokrytej gołoledzią i nieposypanej piaskiem lub solą nawierzchni. Upadła na lewe biodro i nie była w stanie się samodzielnie podnieść. Pospieszyła jej z pomocą dwóch przechodniów. Pomogli kobiecie wejść do jej mieszkania znajdującego się na pierwszym piętrze wieżowca skąd kobieta zadzwoniła po pogotowie.

Poszkodowana została przewieziona przez pogotowie do szpitala gdzie przeszła zabieg nastawienia złamania kostek lewej goleni. Półtora miesiąca później w trakcie kontrolnego badania okazało się, że noga chorej została źle złożona i konieczna jest operacja zespolenia kostki specjalną płytką. Po dwóch miesiącach konieczny był kolejny zabieg aby lekarze mogli usunąć zespolenie. Pacjentka przez kilka miesięcy musiała przyjmować leki przeciwbólowe i przeciwzakrzepowe. Korzystała ze zwolnienia lekarskiego, a potem zasiłku. Do pracy zawodowej już nie wróciła. Zdaniem biegłych, którzy na zlecenie sądu oceniali stan jej zdrowia po wypadku uraz doprowadził u łodzianki do trwałego 6 proc. uszczerbku na zdrowiu.

Sąd nie dał wiary dozorcy

Sąd w trakcie procesu przesłuchując świadków ustalił, że nawierzchnia była śliska. Nie dał wiary zeznaniom dozorcy, który utrzymywał, że chodniki były suche, a kobieta poślizgnęła się o krawężnik. Sąd ustalił, że dozorca zbyt późno rozpoczął pracę aby sypany przez niego piasek i sól na odśnieżane chodniki mogły spełnić swoją rolę. Potrzeba do tego od 2 do 3 godzin.
Sąd Rejonowy uznał, że odpowiednia dla powódki będzie zadośćuczynienie w kwocie 18 tys. zł. Spółka będzie musiała wypłacić kobiecie również 1400 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia. Są orzekł również, że wspomniana spółka ponosi odpowiedzialność za skutki zdarzenia na chodniku.

od 12 lat
Wideo

Protest w obronie Parku Śląskiego i drzew w Chorzowie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany