Wypadek na przejeździe kolejowym w Żakowicach. Przesłuchano dróżniczkę

(ls)
W wypadku na przejeździe kolejowym w Żakowicach zginęło młode małżeństwo policja
48-letnia dróżniczka, która na przejeździe kolejowym w Żakowicach pod Koluszkami podniosła za wcześnie rogatki, na skutek czego pod kołami pociągu zginęło młode małżeństwo, została przesłuchana.

Śmiertelny wypadek pod Koluszkami! Samochód wjechał pod pociąg na strzeżonym przejeździe kolejowym!

-48-latka została przesłuchana w charakterze świadka -wyjaśnia Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi. -Zbyt wczesne podniesienie rogatek tłumaczyła nieuwagą.

Jak twierdzi rzecznik Kopania, dróżniczka mówiła, że jej uwagę odwróciła kobieta, która weszła do budki z zapytaniem o kursy pociągów.

Istotne dla sprawy są także informacje przekazane śledczym przez jednego ze świadków. Z jego relacji wynika, że oba uderzone przez pociąg samochody ruszyły zanim rogatki całkowicie podniosły się.

Śledczy czekają na zapis kamery umieszczonej z przodu pociągu.

Śmierć na strzeżonym przejeździe. Dróżniczka podniosła rogatki... Zmarła kobieta ranna w Żakowicach

Przypominamy, że 11 lipca na strzeżonym przejeździe kolejowym w Żakowicach pod Koluszkami pociąg pospieszny relacji Wrocław Olsztyn zmiażdżył mazdę 323, którą podróżowało młode małżeństwo z 3,5 letnią córką. 32-letni pasażer zginął na miejscu. Po trzech dniach w szpitalu przy ul. Spornej zmarła jego żona. Trzylatka wyszła z wypadku cało.

48-letnia dróżniczka pracowała w PKP od 19 lat. Wypadek miał miejsce w 12 godzinie jej pracy (dróżnicy w tym miejscu pracują w systemie dwuzmianowym po 12 godzin). Kobieta przebywa na oddziale psychiatrycznym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Zgierzu.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maniek

Dobrze napisane, proponuje postawić czornuchów"straż miejską "i niech tam się wykazują były by lepsze wyniki

K
KUBA

Prawda jest taka, że ludzie przejeżdzający przez strzeżony przejazd kolejowy maja klapki na oczach. Myślą ze strzeżony to mogą jechać! A co z zachowaniem przepisów ruchu drogowego? mamy zachować szczególną ostrożność zbliżając się do przejazdu kolejowego.Przed wjechaniem na tory jesteśmy obowiązani upewnić się czy nie zbliża sie pojazd szynowy (art.28.1) Nie wolno nam wjeżdzać na przejazd jeśli czerwone światło nie przestanie migać, zapory do końca nie podniosą się do góry i przypominam również że nie wjeżdzamy na tory jeśli po drugiej stronie przejazdu nie ma miejsca do kontynuowania jazdy (art.28.3). Gdybyście stosowali się do w.w art. wypadków na przejazdach kolejowych byłoby duzo mniej!

A
Adaśko

Zwyczajnie mataczą paskudni kłamcy z PKP.PKP to chaqmska i dziadowska firma

j
ja

Nigdzie w państwach Unii Europejskiej nie pracuje się po 12 h ale to jest Polska tu jest wyzysk pracownika na maxa !!

s
sddsad

na poczatku mowiono ze nie dostała telefonnu o drugim nadjezdzajacym pociagu teraz jest hipoteza ze zostala jej uwaga odwrocona, jeszcze gdzies slyszalem ze w budce z nia przebywala jakas kolezanka ktora ja zagadala

Dodaj ogłoszenie