Wypadek na al. Jana Pawła II. Kierowca audi, które wjechało w półciężarówkę Poczt Polskiej, był kurierem

Lila Sayed
Lila Sayed
Sekcja zwłok wykaże, czy 25-letni kierowca audi, które we wtorek późnym wieczorem roztrzaskało się na iveco Poczty Polskiej, był pod wpływem marihuany. W rozbitym pojeździe bowiem zabezpieczono dilerki z niewielką ilością suszu prawdopodobnie konopi indyjskich. Stan trzeźwości 25-latka może wytłumaczyć prędkość, jaką poruszało się audi. Śledczy nie mają wątpliwości - była olbrzymia. Świadczą o tym ślady hamowania mierzące około 80 metrów i siła z jaką rozpędzony samochód uderzył w iveco. Sporo większy od audi samochód Poczty Polskiej został poderwany z asfaltu i przesunięty o kilka metrów. Niewątpliwie 25-latek pędził, ale najprawdopodobniej to kierowca półciężarówki wymusił pierwszeństwo. Czytaj więcej na następnej stronie KM PSP
Sekcja zwłok wykaże, czy 25-letni kierowca audi, które we wtorek późnym wieczorem roztrzaskało się na iveco Poczty Polskiej, był pod wpływem marihuany. W rozbitym pojeździe bowiem zabezpieczono dilerki z niewielką ilością suszu prawdopodobnie konopi indyjskich.

Zawrotna prędkość, olbrzymia siła

Stan trzeźwości 25-latka może wytłumaczyć prędkość, jaką poruszało się audi. Śledczy nie mają wątpliwości - była olbrzymia. Świadczą o tym ślady hamowania mierzące około 80 metrów i siła z jaką rozpędzony samochód uderzył w iveco. Sporo większy od audi samochód Poczty Polskiej został poderwany z asfaltu i przesunięty o kilka metrów. Niewątpliwie 25-latek pędził, ale najprawdopodobniej to kierowca półciężarówki wymusił pierwszeństwo.

- Wszystko wskazuje na to (wynika to z relacji świadków), że w chwili tragicznego wypadku doszło do chwilowej awarii sygnalizacji świetlnej na tym skrzyżowaniu - działało światło pulsujące - informuje Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Kierowcy powinni zatem stosować się do znaków.

Zginęli na miejscu

Siedzący za kierownicą iveco pracownik Poczty Polskiej prawdopodobnie myślał, że zdąży pokonać skrzyżowanie, zanim pojawi się na nim jadący z przeciwka samochód. Niestety nie udało mu się dokończyć manewru, nie zdążył skręcić w lewo. Samochody zderzyły się na prawym pasie nitki drogi prowadzącej w kierunku ul. Pabianickiej. Przód audi wbił się w bok iveco, a jadące w nim dwie młode osoby - 19-letnia pasażerka i 25-latek - zginęli na miejscu. Nie podejmowano nawet próby ich reanimacji.

Kierowca iveco, kurier Poczty Polskiej, z obrażeniami klatki piersiowej trafił do szpitala. Gdy jego stan zdrowia pozwoli, zostanie przesłuchany. Nieoficjalnie wiadomo, że 25-latek też był kurierem i miał słabość do szybkich samochodów.

Urzędnicy nie potrafią odpowiedzieć

Zapytaliśmy przedstawicieli Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi, czy i dlaczego nie działały "światła" u zbiegu al. Jana Pawła II i ul. Obywatelskiej oraz czy często dochodzi tam do awarii.
- Nie potrafię odpowiedzieć. Sprawę prowadzi policja i prokuratura dla której przygotowane zostaną wszelkie informacje z miejsca zdarzenia i nagrania z monitoringu w celu wyjaśnia tego tragicznego zdarzenia - mówi Tomasz Andrzejewski z łódzkiego ZDiT. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy odnotowaliśmy tam jedną krótką awarię - w połowie października.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aas

Droga hamowania samochodu osobowego ze 100 km/godz.wynosi około 40 metrów.Ze 150 około 90 metrów nie licząc drogi przejechanej w czasie reakcji kierowcy.

B
Bartek

Ciekawe czy miał naklejkę "trzeba zapier****ć" ?

G
Gość
13 listopada, 7:01, Gość:

pewnie ze nie podejmowano proby reanimacji... b pogotowie cos musialo by zrobic....

Jesteś de.bilem.

Flaków się nie reanimuje.

E
Eeeeh

Co to do tego światła , to tylko urządzenie które może się s[wulgaryzm]ić , liczą się wtedy znaki i tyle .Ci którzy mają prawo jazdy powinni to wiedzieć .

a
awers

Na tym skrzyżowaniu często dochodzi do awarii sygnalizacji świetlnej i wtedy natychmiast powinna pojawić się policja kierująca ruchem. Ale jest to rzadkość, nieraz po wiele godzin kierowcy i piesi zostawieni samym sobie.

w
www
13 listopada, 7:01, Gość:

pewnie ze nie podejmowano proby reanimacji... b pogotowie cos musialo by zrobic....

A co mieli reanimować ? Głowy czy tułowia ?

N
Norbert Mamos

Na tym skrzyżowaniu jadący kierowcy regularnie delikatnie mówiąc "przekraczają prędkość". Kiedyś chociaż w kierunku Pabianic był fotoradar i było trochę lepiej. Inny koszmar to ciągłe przejeżdżanie tam na czerwonym świetle. To, co się wyrabia w tym miejscu to koszmar. Niedawno sobie myślałem, że ciężki wypadek tam to tylko kwestia czasu i niestety się spełniło.

C
Chris

Nie dałoby się jeździć po mieście gdyby człowiek zakładał, że na drodze z pierwszeństwem przejazdu na którą chcesz się włączyć zp.dalają idioci z prędkościami 100-130 km/h. Przecież ich nie widać w momencie gdy rozpoczynasz manewr.

G
Gość

nie potrafi odpowiedziec??? To ja odpowiem w wielu miejscach w Lodzi nawet na pasach na osiedlach gasna swiatla nie wiem dlaczego i nie wiem kto tak zarzadzil i po co kiedys swiatla palily sie cala dobe. Chyba chca zeby ktos zginal jeszcze. A tu wina moim zdaniem jest tego osobowego a nie poczty... zapierniczal i pewnie byl na marysce a juz faceta z poczty chca oskarzyc bo zyje...

Dodaj ogłoszenie