reklama

Wybory parlamentarne 2019. Wyniki: Lewica w euforii. SLD trzecią siłą w Sejmie. Relacja ze sztabu [ZDJĘCIA]

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (16 zdjęć)
„Lewica, Lewica” – krzyczeli bez końca sympatycy lewicowych ugrupowań, gdy ogłoszono wstępne wyniki głosowania w wyborach parlamentarnych. I trudno się dziwić ich entuzjazmowi, gdyż po czterech latach poza parlamentem, przedstawiciele Lewicy znaleźli się znowu w Sejmie i to jako trzecia siła polityczna w Polsce.

W niedzielę na warszawskim Mokotowie, przy ul. Racjonalizacji, z daleka można był dostrzec tłum młodych ludzi ubranych w białe koszulki. Po podejściu bliżej do z gromadzonych okazywało się, że są to działacze Lewicy. Bowiem tego dnia w Klubie Las na mokotowskim zagłębiu biurowców - zwanym potocznie „Mordorem” działacze tego ugrupowania mieli usłyszeć wyniki głosowania w wyborach parlamentarnych.

Pomimo tego, że impreza na której przedstawiciele lewicowych ugrupowań z niecierpliwością i nadzieją czekali na ogłoszenie wstępnych wyników, miała rozpocząć się dopiero przed godz.21.00, to przygotowania zaczęły się o wiele wcześniej.
Sztab Lewicy, a w zasadzie jej najmłodsi przedstawiciele, byli w gotowości na długo przed godz. 19.00. W trakcie rozmów zastanawiali się, czy będą mieli co świętować tego wieczoru. Część z nich, stojąc przed budynkiem klubu - zapytana przez organizatora - zaczęła obstawiać wyniki wyborów. Większość spodziewała się poparcia na poziomie między 8 a 12 procent. Co bardziej optymistyczni krzyczeli, że będzie 19.

Wchodząc bocznym „roboczym” wejściem do budynku klubu oczom ukazywały się plakietki dla mediów, a obok nich białe „lewicowe koszulki” – miały je przywdziać osoby, które jeszcze tego nie zrobiły lub nie przybyły jeszcze na miejsce.

Niedaleko, na ogromnym stole, rozłożone były chorągiewki z napisem „Lewica” oraz flagi Polski i Unii Europejskiej.
W tym czasie na gali, na której miała odbyć się główna część wyborczego wieczoru, operatorzy kamer z największych stacji telewizyjnych sprawdzali, czy sprzęt wideo poprawnie działa, a przybyli z nimi dziennikarze ćwiczyli swoje kwestie do wystąpień na żywo.

Ekipa techniczna obsługująca imprezę sprawdzała nagłośnienie i uruchomiła dwa telewizory na których obecni na mieli po 21.00 usłyszeć wstępne wyniki głosowania.

O godz. 19.30 jeden z organizatorów przekazał działaczom - żeby ci, którzy nie mają koszulek nakleili sobie nalepki z logiem ugrupowania oraz wyciszyli telefony.

Chwilę później z jego ust padło hasło: „Idziemy na próbę!”. Młodzież podeszła do dużego stołu, wzięła w ręce chorągiewki i flagi i ruszyła na salę, gdzie poinstruowana została szczegółowo o swojej roli tego wieczoru.

Dziennikarze, którzy zajęli przeznaczone dla mediów stanowiska zastanawiali się czy w tych wyborach „coś się przewróci do góry nogami”. Inni twierdzili, że wiedzą już, iż wynik będzie oscylował w granicach 13 procent.

Kilkanaście minut po 20.00 sala zapełniła się po brzegi zaproszonymi gośćmi. Z tłumu co jakiś czas dochodził donośny śmiech, część z przybyłych rozmawiała, inni robili sobie zdjęcia. Na dużym czarnym telebimie wyświetlono zegar, który odliczał czas do ogłoszenia wyników. Można było odnieść wrażenie, że Lewica postawiła na młodość, bo to właśnie młodych ludzi było tego dnia na sali najwięcej. Co jakiś czas młodzież obserwując relację w telewizji z mokotowskiej sali zaczynała krzyczeć entuzjastycznie i machać chorągiewkami Wszyscy obecni zdawali się liczyć na dobry wynik sojuszu lewicowych ugrupowań i zapomnieć już o porażce SLD sprzed czterech lat.

Dziesięć minut przed 21.00 na scenie pojawiła się rzeczniczka SLD Anna Maria-Żukowska, która przywitana została gromkimi brawami. Żukowska na scenę wywoływać zaczęła działaczy lewicowego sojuszu z różnych regionów Polski. Każdy z nich zapytany został m.in. o to – co robił w czasie ciszy wyborczej?. Dosłownie dwie minuty przed godz. 21.00 na scenie pojawili się liderzy Lewicy: najpierw szef Wiosny Robert Bieroń, potem lider SLD Włodzimierz Czarzasty i przewodniczący partii Razem Adrian Zandberg.

Gdy brawa ucichły, na 20 sekund przed 21.00 zgromadzeni na sali działacze i sympatycy Lewicy zaczęli odliczać.
I w końcu godzina zero. Punktualnie o 21.00 szefowie Lewicy i wszyscy zgromadzi w Klubie Las wpadli w euforię. „Jesteśmy trzecią siłą w Sejmie!” dało się słyszeć ze sceny. W odpowiedzi tłum skandować zaczął „Lewica, Lewica!”.

Gdy brawa ucichły rzeczniczka SLD zapowiedziała wystąpienia liderów partii. – Wcześniej jednak posłuchamy wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego – oznajmiła. Chwilę później przemówienie szefa PiS na telebimie spotkało się z głośnym buczeniem i gwizdami. Później wysychano jeszcze wystąpienia szefa PO Grzegorza Schetyny, a następnie liderzy Lewicy podziękowali wyborcom i osobom odpowiedzialnym za kampanię za ponowne wejście do Sejmu. Ich wystąpienie ponownie przywitały oklaski i głośne krzyki: „Lewica, Lewica!”.

- Wnioski w ciągu tych czterech lat są takie, że Lewica wygrywa wtedy, kiedy jest zjednoczona. Dzisiejszy wynik to efekt połączenia w jednym komitecie trzech najsilniejszych partii lewicowych. Wracamy do Sejmu będziemy klubem kilkudziesięciu zdeterminowanych, zmobilizowanych, merytorycznych posłów i posłanek – mówiła Agencji Informacyjnej Polska Press tuż po ogłoszeniu wyborów rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska.

Dodała, że współpraca z Koalicją Obywatelską „przy określonych projektach dotyczących praworządności jest możliwa”.

Z kolei lider partii razem Adrian Zandberg w rozmowie z dziennikarzami przekonywał, że zmienia się kształt polskiej sceny politycznej. - Dotąd ten podział na scenie politycznej wyglądał tak, że z jednej strony był PiS-prawica, a z drugiej strony liberałowie. Teraz naprzeciwko PiS będzie stała Lewica, która jest prospołeczna i stoi po stronie praw człowieka, walczy o praworządność i wolność światopoglądową. Ale walczy także o nowoczesne państwo dobrobytu – mówił Zandberg. Dodał, że „to zmienia wszystko, bo PiS w tej kadencji będzie dużo trudniej”.

Materiał oryginalny: Wybory parlamentarne 2019. Wyniki: Lewica w euforii. SLD trzecią siłą w Sejmie. Relacja ze sztabu [ZDJĘCIA] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jeden bolszewik -Czarzasty, spadkobierca komunistów.

Drugi dewiant -Biedroń, potencjalny pacjent szpitala.

Trzeci Żyd, bolszewik -Zandberg, dziedziczny komunista ( poszukajcie w internecie o jego krewnych). To są pasożydy.

G
Gość

ten Zandberg to rzeczywiście od marychy.

Bredzi jak na haju. Od kiedy lewica jest prospoleczna ? No chyba że prospołeczne bylo strzelanie do robotnikow, stan wojenny i sciezki zdrowia.

G
Gość
13 października, 22:23, Gość:

cała Polska to dziś mordor dla zwykłych ludzi i bandycki raj z politycznymi kacykami solidarnego stołka na czele. brawo suweren. pogratulować oddania głosu na solidarnych zdrajców którzy sprzedali kraj z narodem by uwłaszczyć się na majątku suwerena i wprowadzić zbrodniczą patologię kapitalizmu.

to prawda, dokonała tego lewica razem z Michnikami, Mazowieckimi i Bolkami

G
Gość
13 października, 22:32, Gość:

Leninowska lewica to najgorszy syf, jaki może się nam przytrafić, to totalne uzależnienie Polski od Brukseli, to okradanie ludzi wszelkimi możliwymi podatkami, to propagowanie zxboczeń na ulicach i w szkołach. Dostali trzeci wynik i należy wszystkimi sposobami ich politycznie niszczyć.

jak widać UBecja ma sie dobrze

G
Gość
13 października, 23:11, Gość:

mozecie krasc dalij

cóz lewica, dobrze ze teraz nie morduja, bo lewica ma na swoim koncie kilka milionow Polakow

W
Wigor
13 października, 22:23, Gość:

cała Polska to dziś mordor dla zwykłych ludzi i bandycki raj z politycznymi kacykami solidarnego stołka na czele. brawo suweren. pogratulować oddania głosu na solidarnych zdrajców którzy sprzedali kraj z narodem by uwłaszczyć się na majątku suwerena i wprowadzić zbrodniczą patologię kapitalizmu.

A co? Miałem głosować na partię miłośników lgbt i imigrantów? Za bardzo mi zależy na przyszłości moich dzieci.

K
Kiko

Tak naprawdę Lewica, Konfederacja i KO to miłośnicy Rosji. Boję się przyszłości jeśli te partie wygrają kiedyś wybory. Polska może stanąć przed niebezpieczeństwem podobnym co teraz Białoruś (jest po cichu przejmowana przez Rosję).

J
Ja
13 października, 22:39, Głos Poznaniaka:

Uczcie się od Kaczyńskiego a zajdziecie wysoko.

Nie zartuj,czego Sir uczyc?prawa jazdy,obslugi komp.czy gladkania kotka?

G
Gość

mozecie krasc dalij

G
Głos Poznaniaka

Uczcie się od Kaczyńskiego a zajdziecie wysoko.

G
Gość

Leninowska lewica to najgorszy syf, jaki może się nam przytrafić, to totalne uzależnienie Polski od Brukseli, to okradanie ludzi wszelkimi możliwymi podatkami, to propagowanie zxboczeń na ulicach i w szkołach. Dostali trzeci wynik i należy wszystkimi sposobami ich politycznie niszczyć.

G
Gość

słaby wynik lewicy, w poprzednich wyborach potencjał lewicy (petrusy, sld i razem) to było 15 %, dziś 11...

G
Gość

cała Polska to dziś mordor dla zwykłych ludzi i bandycki raj z politycznymi kacykami solidarnego stołka na czele. brawo suweren. pogratulować oddania głosu na solidarnych zdrajców którzy sprzedali kraj z narodem by uwłaszczyć się na majątku suwerena i wprowadzić zbrodniczą patologię kapitalizmu.

Dodaj ogłoszenie