"Wojna o klon" na Starym Polesiu. Czy budowlańcy musieli wyciąć drzewo pod dojazd do nowego sklepu Lidl przy Żeromskiego?

Maciej Kałach
Maciej Kałach
"Gdzie jest nasze drzewo?", "Jak wycinka to tylko pod Lidla, pod Lidla", w końcu – nawiązujące do "Gwiezdnych Wojen" – "The Klon Wars". Transparenty z takimi hasłami zawisły w miniony weekend przy ul. Żeromskiego 48/50 w Łodzi, gdzie budowany jest nowy sklep sieci Lidl. Robotnicy ścięli klon w sobotę (24 kwietnia) w związku z lokalizacją wjazdu do budowanego sklepu. Krytycy tej decyzji twierdzą, że działka, na której powstaje inwestycja, jest na tyle duża, że wjazd można było zaplanować inaczej.>>> Czytaj dalej przy kolejnej ilustracji >>>materiały Wojciecha Makowskiego
"Gdzie jest nasze drzewo?", "Jak wycinka to tylko pod Lidla, pod Lidla", w końcu – nawiązujące do "Gwiezdnych Wojen" – "The Klon Wars". Transparenty z takimi hasłami zawisły w miniony weekend przy ul. Żeromskiego 48/50 w Łodzi, gdzie budowany jest nowy sklep sieci Lidl. Robotnicy ścięli klon w sobotę (24 kwietnia) w związku z lokalizacją wjazdu do budowanego sklepu. Krytycy tej decyzji twierdzą, że działka, na której powstaje inwestycja, jest na tyle duża, że wjazd można było zaplanować inaczej.

Inwestycja przy ul. Żeromskiego 48/50 – na terenie po rozebranych w 2010 r. budynkach pofabrycznych – trwa od zeszłego roku. Do minionego weekendu nowy Lidl na Polesiu powstawał bez większego rozgłosu, część mieszkańców Polesia miała nawet nadzieję na gustowne uzupełnienie niewykorzystanej przez dekadę pierzei.

Ale od soboty o nowym Lidlu jest już głośno – za sprawą wycinki klonu (93-letniego, jak wyliczył Kosma Nykiel, łódzki aktywista, na swoim profilu w portalu społecznościowym Facebook).

„Wojna o klon” w Łodzi. Nieudana akcja osłaniania drzewa ciałem

W sobotni poranek klon próbował osłonić przed wycinką Wojciech Makowski, mieszkaniec Polesia, jak mówi, zaangażowany w sprawy swojej okolicy.

„O godz. 8 rano obudziło mnie wycie piły, pobiegłem do okna i zobaczyłem, że wycinka jest w toku: wiele gałęzi zostało ściętych, ale cały czas nie wszystko. Zdecydowałem się bronić drzewa własnym ciałem, jednocześnie informując znajomych przez telefon, że tną. Ale było rano, więc inni zjawili się za późno...” – mówi Wojciech Makowski.

Mieszkaniec Polesia opowiada, że spod drzewa usunęła go policja.

Klon przy Lidlu. Czy trzeba było go ścinać?

Wojciech Makowski zauważa, że działka, na której trwa inwestycja ma 50 metrów szerokości – jego zdaniem, planując wjazd można było zaplanować go z zachowaniem drzewa.

Tego samego zdania co Wojciech Makowski jest m.in. Marta Grzeszczyk, radna miejska (obecnie niezrzeszona).

„Wydział Urbanistyki i Architektury UMŁ wydał pozwolenie na budowę Lidl Polska z lokalizacją wjazdu dokładnie w miejscu drzewa. Absolutny brak wrażliwości w fazie projektowania lub celowe działanie połączone z całkowitym brakiem szacunku do zieleni i przestrzeni” - napisała radna na swoim facebookowym profilu.

Stanowisko Lidl Polska

Czekamy na reakcję UMŁ (przesłaliśmy Urzędowi Miasta Łodzi ocenę Marty Grzeszczyk), zaś w poniedziałek (26 kwietnia) przed południem uzyskaliśmy już stanowisko firmy Lidl Polska. Przytaczamy je w całości.

„Chcielibyśmy poinformować, iż po przeprowadzeniu ekspertyzy na miejscu, otrzymaliśmy pozwolenie z Urzędu Miasta na usunięcie drzewa. Nigdy nie podejmujemy takich działań jeżeli nie jest to konieczne. Niestety w tej sytuacji drzewo znajdowało się w pasie drogowym. Zgodnie z opinią ekspertów, nie było możliwości zaprojektowania innego działania. Natomiast w ramach rekompensaty w najbliższych miesiącach na terenie Łodzi, obok naszych obiektów, zostanie posadzonych ok. 15 drzew oraz ponad 1000 krzewów” – obiecuje Aleksandra Robaszkiewicz z biura prasowego Lidl Polska.

Co na to mieszkaniec Polesia, który bronił drzewa własnym ciałem?

„Uważam, że to barbarzyństwo. Na tym etapie mało mnie interesują wyjaśnienia Lidla. Teraz jest czas na kompensację. Jedyna, która może zostać przyjęta, to taka, która wytwarza tyle samo tlenu dziennie. Jeżeli będą to małe drzewa, to ponad tysiąc: zasadzonych i pielęgnowanych przez Lidla. W granicach Starego Polesia, w tym na Żeromskiego, w tym przed sklepem. Choć widoku nikt mi nie zwróci. Jeżeli nie będzie pełnej kompensacji, będę protestował przy otwarciu tego marketu. I wiem, że będzie nas dużo” – stwierdza Wojciech Makowski.

„Wojna o klon” w Łodzi. Spór o stan pnia

W związku z „wojną o klon” pojawią się też inne głosy: np. jeden z łódzkich fotografów odwiedził miejsce „The Klon Wars", próbując potem przekonać w portalu społecznościowym Facebook swoimi zdjęciami, że ścięte drzewo nie było zdrowe i mogło nawet zagrażać bezpieczeństwu przechodniów. W odpowiedzi na Facebooku pojawiają się fotografie mające wykazać, że stan pnia był dobry.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: "Wojna o klon" na Starym Polesiu. Czy budowlańcy musieli wyciąć drzewo pod dojazd do nowego sklepu Lidl przy Żeromskiego? - Dziennik Łódzki

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ram pam pam pam!

Gdyby przeciętny Polak wiedział jaki jest rzeczywisty stosunek naszych zachodnich sąsiadów do naszego kraju, nie tknął by palcem niczego co niemieckie. Tymczasem rodacy ciągną do ich wyrobów jak muchy do gööwna.

Synonimem luksusu jest oczywiście niemieckie auto:), narzędzie - trzy razy droższe, ale nie trzy razy lepsze niż inne, proszek który pierze lepiej czy mocniejsza kawa bo tak mówili w reklamie i pisali w niemieckich mediach.

Niemcy za nasze pieniądze kupią gaz od Rosji, a ta zmodernizuje za nie i rozmieści kolejne rakiety w obwodzie kaliningradzkim i będzie nam grozić palcem przy byle okazji.

https://youtu.be/Xs7rwPfQcI4

https://niezalezna.pl/371795-polacy-zostali-rozjechani-niemiecki-ekspert-zbudowalismy-polske-jako-kraj-taniej-sily-roboczej

https://www.glosgminny.pl/niemieckie-media-wysmiewaja-polski-patriotyzm-gospodarczy-i-aplikacje-pola-podaj-dalej/

https://wrealu24.pl/niemieckie-media-w-polsce-zobacz-dluuuga-liste-propagandowek/

G
Gość

Lidl potrafi rozsądnie i w miarę estetycznie zadbać o otoczenie wokół swoich sklepików. Ale TOTALNIE NIE DBA WOKOŁO TEGO ANI O ZIELEŃ, ANI STARODRZEWIE.

Urząd Miasta Łodzi i jego "Wydział Urbanistyki i Architektury" sprawy zieleni miejskiej i dbałości o nią ma z kolei całkowicie w czterech literach. Potrafią wyłącznie dewastować takie tereny. Ostatnio obserwuję np. co wyczynia deweloper budujący bloki w okolicach skrzyżowania ul. Spornej i Woj. Polskiego, w takim zakątku wzdłuż koryta Łódki. Wycina na potęgę, przekopuje wszystko - aby tylko nic nie pozostawić. Pozostaną pewnie symboliczne drzewa, aby chwilowo udawać, że jakaś zieleń istnieje (i, a jakże - udowodnić, że dbają o stare drzewa). Bo podobno drzewa tam usychają z braku wody, a deweloper i miejski zarząd zieleni "przychyliły się litościwie do konieczności wycięcia tego skrawka pięknej przyrody. Nikt nie patrzy, że jest tlen, że bujne konary wyłapują kurze i brudy, że są tam ptaki.

Wszystkmi tnącym i niszczącym na potęgę resztki starej zieleni pozostają gęby pełne frazesów.

Spójrzmy jeszcze, jak pozwalają te miejskie łajzy wrzynać się inwestorom coraz głębiej dookoła Lasu Łagiewnickiego. I jaka toczy się dewastacja tego, największego w Europie lasu w obrzeżach miasta.

Taka jest "dbałość" urzędników i architektów / urbanistów o miasto, o tunele powietrzne, o wytłumienie decybeli wyłącznie narastającego hałasu. Nic zrozumienia, niewielka wiedza merytoryczna o zieleni i jej wpływie na jakość i komfort życia ludzi w Łodzi.

- A przecież miejsc podobnych do opisanych wyżej są w Łodzi setki.

T

D
DE

A co ich jakies drzewo obchodzi najwazniejsza jest ta chemia zwana jedzeniem co sprzedaja rozpadajace sie gow no w rekach i pryskane warzywa owoce i owoce jak wszedzie i ZYSK KASA KASA KASA.

A
Anna R.

Wielka szkoda, najbardziej dorodnego drzewa. Ale też Lidla. To moja ulubiona sieć sklepów spożywczych, a teraz mam kompletny opór, żeby robić tam zakupy:/ Poproszę o rekompensatę, żebym znów mogła ich cenić!

Dodaj ogłoszenie