Woda w Łodzi na razie nie zdrożeje. Nowej taryfy, o którą wnioskował ZWiK wciąż nie zatwierdził regulator cen - „Wody Polskie”.

(KS)
Polska Press
Od 1 lipca miała dla mieszkańców Łodzi wzrosnąć cena tzw. wodościeku (łączna opłata za pobieraną wodę i odprowadzane ścieki). Łódzkiej rodzinie ubyłoby z portfela 240 zł rocznie. Jednak jak dotąd Wody Polskie nie zatwierdziły tej taryfy, więc ZWiK nie może jej wprowadzić.

Jedną podwyżkę cen wody mieszkańcy Łodzi mają już za sobą. Od 13 czerwca za metr sześcienny dostarczonej wody płacą 4,52 zł, o 10 groszy więcej. Ale jednocześnie spadła nieco cena odprowadzanych ścieków – dokładnie o 4 grosze (do 4,38 zł). Łączna sześciogroszowa podwyżka jest w domowych budżetach praktycznie nieodczuwalna, bo przeciętnej łódzkiej rodzinie, zużywającej ok. 10 m sześć. wody miesięcznie, przychodzi płacić raptem 60 groszy więcej.

W skali roku również to niewielka kwota – 7 zł 20 gr.
Ale jeszcze pod koniec lutego Zakład Wodociągów i Kanalizacji skierował do Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie wniosek o zmianę tegorocznej taryfy.

Cenę za metr sześcienny wodościeku wywindowano w niej do 10,85 zł, co oznaczałoby, że od 1 lipca płacilibyśmy nie o sześć groszy więcej, lecz o 2 złote! W ciągu 12 miesięcy portfel łódzkiej rodziny zrobiłby się lżejszy co najmniej o 240 złotych.

Jak tłumaczył wówczas Jacek Kaczorowski, prezes ZWiK, jego firma ponosi coraz większe koszty: o 35 mln zł wzrósł czynsz dzierżawny dla Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej (to ona jest właścicielem sieci wodociągowej i kanalizacyjnej), o prawie 3,3 mln jest droższe oczyszczanie ścieków przez GOŚ, wzrosły koszty energii oraz (po podpisaniu porozumienia płacowego ze związkami zawodowymi) koszty pracy.

Przeciwko takiej skali podwyżki wypowiadał się m.in. poseł Włodzimierz Tomaszewski, wskazując, że wzrost obciążeń ZWiK-u poprzez podniesienie czynszu dzierżawnego ma na celu sfinansowanie nowych etatów w ŁSI (od 2010 r. zatrudnienie w tej spółce wzrosło o 100 procent), pensji prezesów (obecnie 35 tys. miesięcznie), oraz podreperowanie budżetu miasta (dywidenda).
Z listem otwartym o wycofanie się z podwyżki zwrócił się jeszcze w kwietniu do prezydent Hanny Zdanowskiej prezes PGW Wody Polskie, Przemysław Daca.
Wody Polskie, będące regulatorem cen, do tej pory nowej taryfy nie zatwierdziły.

Przy obecnej cenie za m sześc. wodościeku (8,90 zł) Łódź ma najtańszą wodę spośród polskich dużych miast. Po podwyżce do 10,85 zł mniej płaciliby mieszkańcy Warszawy (10,21 zł), Gdańska (10,50), Poznania (10,55), Rzeszowa (10,59).

Ogródki działkowe znów na topie

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Agni

Cześć! Nazywam się Agnieszka, mam 23 lata. Chcę znaleźć mężczyznę do intymnych spotkań i komunikacji. Z przyjemnością odpowiem wszystkim, napisz do mnie na stronie randkowej, oto moja strona - loveto.one/agni

G
Gość

Zdanowska i jej ekipa wie że jej koniec na stanowisku jest bliski wiec doją ile sie da ....

G
Gość

Spółki niech żyją ! A co na to suweren ? Suweren haruje, funduje , śmieci segreguje a po wyborach po podwyżce wody i brudną d... zaszpanuje !

Jak chce takiego wspaniałego życia gdzie bandziory na łamach finansowych pism chwalą się swoim bandyckimi fortunami powstałymi z rozgrabienia majątku suwerena własnościową transformacją solidarnych zdrajców to ma życie pełne zdrowia, piękna i bogactw wszelakich (w kubłach na śmieci).

Dodaj ogłoszenie