Włamanie do cerkwi w Łodzi. Złodzieje splądrowali świątynię w biały dzień!

Mirosław Malinowski
Mirosław Malinowski
Cerkiew św. Aleksandra Newskiego w Łodzi Mirosław Malinowski
Złodzieje dostali się do wnętrza świątyni po wybiciu szyby w bocznych drzwiach. Następnie splądrowali wnętrze w poszukiwaniu datków i zniszczyli trzy skarbonki, do których wierni wrzucali pieniądze przeznaczone na kontynuację remontu świątyni. Do włamania doszło w biały dzień, w sobotę około południa. Księża zauważyli włamanie o godz. 13. Wcześniej byli w świątyni na porannej Boskiej Liturgii. Złodziej lub złodzieje mieli więc około godziny na dokonanie włamania.

Na miejscu policja zabezpieczyła ślady, a gospodarze szacują straty. Nie wiadomo jednak ile pieniędzy mogło znajdować się w skarbonkach.

Świątynia św. Aleksandra Newskiego jest jednym z cenniejszych zabytków Łodzi. Została wybudowana w 1884 roku, 16 lat po wzniesieniu budynku dworca Fabrycznego. Od tamtego czasu wita pasażerów wysiadających z pociągów, najpierw Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, a obecnie PKP.
Gdy ją stawiano społeczność prawosławna w Łodzi była nieliczna – w spisie stałych mieszkańców w 1875 r. były 73 osoby tego wyznania, a w 1881 r. 135. Dlatego władze carskie nie zgadzały się na budowę cerkwi w mieście, choć zabiegał o to gubernator piotrkowski, bowiem w Łodzi stacjonował 37 Jekaterynburski Pułk Piechoty. Zgodę na budowę udało się uzyskać dopiero po... nieudanym zamachu na cara Aleksandra II w dniu 2 kwietnia 1879 r. Wówczas łódzcy fabrykanci m.in. Karol Scheibler, Izrael Poznański i Juliusz Kunitzer postanowili uczcić ocalenie monarchy budową cerkwi, a za patrona wybrano św. Aleksandra Newskiego – patrona ocalonego cesarza.

Fabrykantami, z których żaden nie był wyznania prawosławnego, kierowała kalkulacje ekonomiczna, liczyli bowiem, że dzięki temu zyskają nowe kontrakty handlowe na terenie Cesarstwa Rosyjskiego. Fabrykanci pokryli większość kosztów trwającej cztery lata budowy, a car podarował srebrne naczynia liturgiczne. Cerkiew zostałą wybudowana w stylu neobizantyjskim i mogła pomieścić ok. 300 osób. W 1890 r. na tyłach cerkwi wybudowano stróżówkę i wzniesiono stylowe ogrodzenie (sfinansował je I. Poznański). W okresie międzywojennym serwowano tam darmowe mleko w ramach akcji charytatywnej.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Skandal skandal. Do więzienia z robotami na rzecz miasta.

G
G

BEDA SIE TERAZ WLAMYWAC BO PRZEZ TEGO KORONAWIRUSA W OGOLE NIE WIDZE PATROLI POLICJI I STRAZY MIEJSKIEJ W LODZI. ALE ZEBY CERKWIA NIE MIALA ALARMU OCHRONY I GRUPY INTERWENCYJNEJ?

G
GT

TO SA JAJA??? PRZECIEZ TAM SA KAMERY MIEJSKIEGO MONITORINGU OBOK !!! CZY CI OPERATORZY JUZ NIC NIE WIDZA ??? PO CO ICH ZATRUDNIAJA W TAKIM RAZIE ? TAM JEST MNOSTWO INNYCH KAMER W OKOLICY

Dodaj ogłoszenie