Włączyli sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu ul. Dąbrowskiego i Łomżyńskiej. Tylko po co?

Mirosław Malinowski
Mirosław Malinowski
Co prawda rzadko ktoś tędy przechodzi, ale kierowcy stać muszą. Mirosław Malinowski
Kilka dni temu została włączona sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu ul. Dąbrowskiego i Łomżyńskiej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że przeciwko jej budowie sprzeciwiali się sami mieszkańcy i kierowcy twierdząc, że spowolni to przejazd między ul. Rzgowską, a Kilińskie­go.

Światła włączono jednak w odpowiedzi na apel dyrekcji szkoły podstawowej nr 83, która wystosowała go do Zarządu Dróg i Transportu w trosce o bezpieczeństwo dzieci idących do szkoły. Tyle, że apel był wystosowany jeszcze w lutym przed epidemią koronawirusa, a teraz gdy od trzech miesięcy dzieci i tak nie chodzą do szkoły, a wrócą do niej najwcześniej za kolejne trzy miesiące, to włączanie sygnalizacji nie jest zasadne.

Sygnalizacja powstała, ponieważ znalazła się w projekcie przebudowy ul. Dąbrowskiego, na które Łódź otrzymała unijne dofinansowanie. Gdy podniosły się głosy, że jest zbędna, nie można już było się wycofać z pomysłu bez utraty dofinansowania na cały projekt. Początkowo urzędnicy chcieli wybrnąć z kłopotliwej sytuacji i ... postawić sygnalizację, bez podłączenia jej do prądu, potem włączyli tylko migające światło pomarańczowe. Teraz jest normalnie...

Znamy wyniki exit poll: minimalna przewaga Andrzeja Dudy

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ktoś zarobił na czymś co zupełnie nikomu nie służy. Nie od dziś wiadomo, że osoby odpowiedzialne za ruch uliczny robią wszystko by utrudnić życie kierowcy. Wygląda to tak jakby projekty zatwierdzały osoby nie mające pojęcia o zasadach płynności ruchu. Po co teraz włączają się samoczynnie światła na przejściach sterowanych przyciskiem? Ktoś powie pandemia.Ok, ale ani Bydgoszcz, ani Gdańsk tego nie zrobiły, a jakoś nie widać by ludzie tam padali jak mrówki. Po prostu urzędnicy Hanny niczym nie różnią się od poddanych Jarosława. Zasada BMW - ierny. Szkoda Łodzi, szkoda tego co wypracowano przez lata i się sprawdzało. Teraz zawężamy nowe jezdnie wmawiajając, że trzeba więcej zieleni. Szkoda, że rynek Manu czy obszar wokół dworca Fabrycznego są wciąż betonowymi pustyniami

B
Bartek

A po co jest sygnalizacja na skrzyżowaniu Politechniki i wjazdu do Sukcesji. Chyba tylko po to żeby generować dodatkowe tony CO2 i pyłów z klocków hamulcowych

Dodaj ogłoszenie