Wkrótce KSW 70 w Łodzi. Rafał, który lubi szybko kończyć walki

Jan Hofman
Jan Hofman
Udostępnij:
Obaj słyniemy z mocnych ciosów - mówi Rafał Kijańczuk przed walką z Ivanem Erslanem, 28 maja podczas gali KSW 70 w łódzkiej Atlas Arenie.

Podczas gali w Łodzi fani KSW po raz drugi zobaczą w akcji Rafała Kijańczuka, który znany jest z posyłania na deski swoich rywali.
Rafał zadebiutował w okrągłej klatce w marcu na gali KSW 68. Zmierzył się wówczas z Yannem Kouadją i znokautował go już w trzeciej minucie pojedynku.
- Może odrobinę zbyt mocno rozpocząłem starcie, ale generalnie tak to miało wyglądać - wspomina. - Planowaliśmy nieco inne wykonanie, ale sposób zakończenia wyszedł taki, jak sobie zakładaliśmy z trenerami.
Zawodnik przyznaje, że sam początek walki zawsze generuje w nim największe emocje.
- Mam tak, że emocje ze mnie nieco schodzą po około dwóch, trzech minutach walki i wówczas lepiej wykonuję to, co miałem założone. W ostatnim boju walka nie dotrwała do tej chwili. Nie odczuwam jednak specjalnie stresu związanego z samym początkiem pojedynku. Bardziej jestem ciekaw tego, jak będzie wyglądało pierwsze zwarcie.
Podczas gali KSW 70 Rafał zmierzy się z Ivanem Erslanem, zawodnikiem zajmującym drugie miejsce w rankingu wagi półciężkiej KSW. Erslan, podobnie jak Rafał, słynie z mocnych, efektownych bojów i kończenia ich przed czasem. Do tej pory przegrał w karierze tylko raz, gdy walczył o pas KSW z Tomaszem Narkunem.
- Bardzo niebezpieczny rywal. Podobny do mnie, dynamiczny, dobrze rusza się na nogach i poluje na nokaut. Nie za dużo wiadomo o jego parterze i zapasach. Będzie to jednak walka dwóch „uderzaczy” i nie sądzę, żeby ktoś sięgał po broń parterową. Obaj słyniemy z mocnych ciosów, to jest naszą silną stroną i raczej to będziemy starali się wykorzystać w klatce.
Po debiucie w KSW Rafał wskoczył na piąte miejsce rankingu wagi półciężkiej, na razie jednak nie myśli o pasie i kolejnych bojach.
- Nie zastanawiam się nad tym, co będzie jak pokonam Ivana, bo sama propozycja tego starcia była dla mnie zaskoczeniem. Dwa miesiące po poprzednim starciu dostaję taką mocną walkę. Widocznie się spodobałem szefom federacji. Uznali zapewne, że skoro poszło mi tak łatwo, to teraz dostanę znacznie trudniejszy test. Fajnie, bo czuję się doceniony takim zestawieniem i propozycją walki na tej gali.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie