Wirus grypy w natarciu. O 30 procent więcej zachorowań niż rok temu

(łb)
Doktor Mariola Dzierżek przyjmuje nawet 25 chorych dzieci dziennie, po czym jeździ jeszcze na wizyty domowe.
Doktor Mariola Dzierżek przyjmuje nawet 25 chorych dzieci dziennie, po czym jeździ jeszcze na wizyty domowe. Maciej Stanik
Pediatrzy w łódzkich poradniach przeżywają oblężenie. W kolejkach przed gabinetami czeka nawet po 40 dzieci. Ze statystyk sanepidu wynika, że od kilku tygodni wszyscy, również dorośli, masowo chorujemy na grypę lub infekcje grypopodobne. Zachorowało blisko 10 tys. pacjentów w naszym województwie. To o 30 procent więcej niż rok temu.

– Aż 90 procent zachorowań to infekcje wirusowe, z których część przebiega z wysoką temperaturą – mówi Maria Głowacka, pediatra z poradni przy ul. Batalionów Chłopskich.
Mariola Dzierżek, pediatra praktykujący w poradni przy ul. Kopcińskiego, również ma więcej pacjentów. Wczoraj przyjęła 25, a potem pojechała na wizyty domowe.
– Infekcje wirusowe, zapalenie nosa, gardła, angina, zapalenie oskrzeli i płuc – wylicza schorzenia, z jakimi trafiali do niej mali pacjenci.
– Dziś chorych dzieci jest więcej, ale skądinąd zawsze po weekendzie mamy dłuższe kolejki do lekarzy – usłyszeliśmy w sekretariacie poradni przy ul. Tatrzańskiej.
– Diagnozujemy głównie przeziębienia i anginy o lżejszym przebiegu – mówi doktor Paweł Cupał, pediatra z poradni przy ul. Cieszkowskiego 6, który wczoraj przyjął 35 zakatarzonych maluchów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie