Więźniowie też mają problemy psychiczne, trafiają wtedy do Zakładu Karnego nr 2 w Łodzi przy ul. Kraszewskiego

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
W Zakładzie Karnym nr 2 w Łodzi znajduje się Oddział Terapeutyczny dla osadzonych z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi lub upośledzonych psychicznie. Jest przygotowany na przyjęcie 44 osadzonych ze zdiagnozowanymi zaburzeniami psychicznymi, którzy decyzją komisji penitencjarnej zostali skierowani do odbywania kary pozbawienia wolności w oddziale terapeutycznym. Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego to okazja, by zwrócić uwagę, że również osoby odsiadujące wyroki borykają się z chorobami psychicznymi. Obecnie WHO szacuje, że zaburzenia psychiczne dotyczą już co piątej osoby na świecie.

Pracę nad poprawą zdrowia psychicznego prowadzi w zakładzie karnym nr 2 zespół terapeutycznych w skład, którego wchodzi czterech psychologów, dwóch specjalistów terapeutycznych oraz pielęgniarka. W Łodzi to jedyna placówka lecząca osadzonych z problemami psychicznymi.

W pięciokondygnacyjnym budynku szpitala, mieszczącego się na terenie Zakładu Karnego Nr 2 w Łodzi, funkcjonują trzy oddziały szpitalne, tj. Oddział Wieloprofilowy Zachowawczy, Oddział Rehabilitacji Narządu Ruchu oraz Oddział Psychiatrii Sądowej. Z racji funkcjonowania szpitala w pawilonie B przebywają kobiety i mężczyźni o zróżnicowanym statusie prawnym oraz osoby pozbawione wolności zakwalifikowane do wszystkich grup i podgrup klasyfikacyjnych.

Oddział Psychiatrii Sądowej obejmuje dwa oddziały, w których łącznie przebywać może 65 osadzonych. Pracuje w nim pięciu lekarzy psychiatrów oraz szesnaście pielęgniarek. W oddziałach tych pełni również służbę czterech psychologów, dwóch wychowawców oraz liczni funkcjonariusze działu ochrony.

W oddziale przeprowadzane są obserwacje na polecenie organów dysponujących oraz leczenie pacjentów ze schorzeniami psychicznymi. Ponadto w szpitalu przebywać mogą osadzeni wymagający umieszczenia w wyznaczonym oddziale lub celi aresztu śledczego lub zakładu karnego typu zamkniętego, w warunkach zapewniających wzmożoną ochronę społeczeństwa i bezpieczeństwa aresztu lub zakładu.

Według Światowej Organizacji Zdrowia zaburzenia psychiczne stają się jednym z głównych problemów zdrowotnych, powodujących niesprawność życiową ludzi. Wzrost ryzyka zachorowań jest nierozerwalnie związany z rozwojem cywilizacyjnym, dynamicznym tempem życia, przewlekłym stresem i długotrwałym brakiem wypoczynku. Taki tryb życia skutkuje pojawianiem się nerwic i innych zaburzeń lękowych, depresji oraz psychoz. Zaburzenia psychiczne wpływają na pogorszenie funkcjonowania w pracy, zagrażają rodzinie, wielokrotnie są przyczyną samobójstw.

Czy bycie kujonem to problem?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kim Dzong Un
11 października, 22:15, Gość:

Chyba tego nikt nie przeczyta ze zrozumieniem, ale spróbuję.

Między niepoczytalnym, a zdrowym psychicznie nie ma przepaści, za to są stany pośrednie. Można być po prostu trochę chorym. Niestety, pewne choroby psychiczne skłaniają pośrednio lub bezpośrednio do czynów drastycznych, w tym do przestępstw. Bezpośrednio - to każdy zrozumie, ale bywa też wpływ pośredni który np. może polegać na uleganiu wpływom osób z półświatka i staczaniu się w społeczeństwie.

Tylko co dalej?

Czasami można wyczytać, że sprawca powinien wylądować albo w więzieniu, albo w psychiatryku. Ale to właśnie wykluczenie stanów pośrednich. Tylko one są. Co z nimi? Najczęściej z braku dobrego obrońcy lądują w więzieniu. To dobrze? Przecież oni kiedyś wyjdą. Zwolenników kary śmierci ostudzę: nawet wy się jej nie domagacie gdy chodzi o pobicie, czy kradzież. Właśnie, kradzież. Słynna kradzież batonika to była sprawka chorego psychicznie. Nieleczonego.

On potem wyszedł. Wyjdą też inni. Co z nimi?

Może zamiast ich trzymać wśród mentów lepiej byłoby jakoś leczyć? Bo chorych leczymy, a nie zabijamy - prawda?

A warto leczyć, bo może to jakoś pomóc. Żeby kolejny raz czegoś nie zmalowali.

12 października, 12:16, Zenon Kliszczak:

PiSobolszewia nie zrozumie,PiSobolszewia wzorem swoich poprzedników beri,dzierżyńskiego,jeżowa itp by tylko mordowało,ale PiSobydło nie wie,że ich idol stalin gułagi zapełnił głównie takimi co go popierali.

ty przeczytaj ze cztery razy co napisałeś, może zrozumiesz swój bełkot, jedno co mogę stwierdzić, to to, ze jesteś zdrowo pier*dolnięty.

Z
Zenon Kliszczak
11 października, 22:15, Gość:

Chyba tego nikt nie przeczyta ze zrozumieniem, ale spróbuję.

Między niepoczytalnym, a zdrowym psychicznie nie ma przepaści, za to są stany pośrednie. Można być po prostu trochę chorym. Niestety, pewne choroby psychiczne skłaniają pośrednio lub bezpośrednio do czynów drastycznych, w tym do przestępstw. Bezpośrednio - to każdy zrozumie, ale bywa też wpływ pośredni który np. może polegać na uleganiu wpływom osób z półświatka i staczaniu się w społeczeństwie.

Tylko co dalej?

Czasami można wyczytać, że sprawca powinien wylądować albo w więzieniu, albo w psychiatryku. Ale to właśnie wykluczenie stanów pośrednich. Tylko one są. Co z nimi? Najczęściej z braku dobrego obrońcy lądują w więzieniu. To dobrze? Przecież oni kiedyś wyjdą. Zwolenników kary śmierci ostudzę: nawet wy się jej nie domagacie gdy chodzi o pobicie, czy kradzież. Właśnie, kradzież. Słynna kradzież batonika to była sprawka chorego psychicznie. Nieleczonego.

On potem wyszedł. Wyjdą też inni. Co z nimi?

Może zamiast ich trzymać wśród mentów lepiej byłoby jakoś leczyć? Bo chorych leczymy, a nie zabijamy - prawda?

A warto leczyć, bo może to jakoś pomóc. Żeby kolejny raz czegoś nie zmalowali.

PiSobolszewia nie zrozumie,PiSobolszewia wzorem swoich poprzedników beri,dzierżyńskiego,jeżowa itp by tylko mordowało,ale PiSobydło nie wie,że ich idol stalin gułagi zapełnił głównie takimi co go popierali.

G
Gość
Chyba tego nikt nie przeczyta ze zrozumieniem, ale spróbuję.

Między niepoczytalnym, a zdrowym psychicznie nie ma przepaści, za to są stany pośrednie. Można być po prostu trochę chorym. Niestety, pewne choroby psychiczne skłaniają pośrednio lub bezpośrednio do czynów drastycznych, w tym do przestępstw. Bezpośrednio - to każdy zrozumie, ale bywa też wpływ pośredni który np. może polegać na uleganiu wpływom osób z półświatka i staczaniu się w społeczeństwie.

Tylko co dalej?

Czasami można wyczytać, że sprawca powinien wylądować albo w więzieniu, albo w psychiatryku. Ale to właśnie wykluczenie stanów pośrednich. Tylko one są. Co z nimi? Najczęściej z braku dobrego obrońcy lądują w więzieniu. To dobrze? Przecież oni kiedyś wyjdą. Zwolenników kary śmierci ostudzę: nawet wy się jej nie domagacie gdy chodzi o pobicie, czy kradzież. Właśnie, kradzież. Słynna kradzież batonika to była sprawka chorego psychicznie. Nieleczonego.

On potem wyszedł. Wyjdą też inni. Co z nimi?

Może zamiast ich trzymać wśród mentów lepiej byłoby jakoś leczyć? Bo chorych leczymy, a nie zabijamy - prawda?

A warto leczyć, bo może to jakoś pomóc. Żeby kolejny raz czegoś nie zmalowali.
Dodaj ogłoszenie