Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Większość włodarzy miast w Łódzkiem nie wyobraża sobie wyborów prezydenckich w czasie epidemii

Marek Obszarny
Marek Obszarny
Większość włodarzy miast w Łódzkiem nie wyobraża sobie wyborów prezydenckich w czasie epidemii. Do zmian w kodeksie wyborczym, zmierzających do przeprowadzenia ich 10 maja, odnoszą się z niedowierzaniem. Do komisji wyborczych chętnych brak.

- Dziwi mnie, że wszyscy dają się wciągać w bezprzedmiotową dyskusję o wyborach. Dziś trzeba zadbać przede wszystkim o bezpieczeństwo nas wszystkich, a polityczne gierki w czasach epidemii nie mają uzasadnienia. Wiadomo przecież, że jeśli w maju nadal będzie epidemia, to żadnych wyborów nie będzie - powiedziała wczoraj prezydent Łodzi Hanna Zdanowska (PO).

Piotrkowski ratusz odpowiada krótko: - Urząd Miasta nie będzie zajmował stanowiska w tej sprawie. Czekamy na zakończenie procesu legislacyjnego w Sejmie i Senacie - przekazał nam Krzysztof Rudzki z UM.

Niektórzy nie kryją jednak oburzenia. Zdaniem Piotra Irli, burmistrza Rawy Mazowieckiej, to „oszustwo wyborcze”.

– Kiedyś członkowie PiS grzmieli, że głosowanie korespondencyjne to otwarta furtka do nadużyć. A teraz? – komentuje burmistrz Rawy i pyta: - Dlaczego z możliwości głosowania korespondencyjnego nie mogą skorzystać wszyscy obywatele? Dlaczego nie wprowadzić głosowania internetowego, wówczas zaktywizowałaby się młodzież?
Burmistrz Irla zastanawia się nad apelem do rządu o rezygnację z wyborów 10 maja. Zapewnia również, że nie będzie zachęcał mieszkańców do udziału w wyborach.

Również prezydent Zduńskiej Woli uważa, że organizacja wyborów w warunkach epidemii jest skrajnie nieodpowiedzialna. - Liczba zarażonych zwiększa się zgodnie z przewidywaniami ekspertów. Trudno liczyć na wygaszenie choroby przed majem. Do terminu wyborów trzeba tymczasem przygotować składy komisji, zabezpieczyć miejsca na ich działania, przeszkolić członków. W sytuacji epidemii to igranie z ogniem – narażanie ludzi na zakażenie i eksplozję nowych zachorowań - komentuje Konrad Pokora.

- Jeśli sytuacja w okresie wyborczym będzie wyglądała tak jak dziś, wybory powinny zostać odwołane - mówi też Jarosław Ferenc, prezydent Radomska, gdzie do pracy w komisjach potrzeba około 200 osób.
- Nie wyobrażam sobie przeprowadzenie dla tych osób szkolenia w takiej formie, jak to się odbywało do tej pory, że spotykamy się po kilkadziesiąt osób w jednej sali - mówi Jan Pawlikowski, urzędnik wyborczy w Radomsku. - Sądzę, że mogą być problemy ze
skompletowaniem komisji.

- Nie mam możliwości zmuszenia ludzi, by zostali członkami komisji. Nie będę szukać ich za wszelką cenę. Mam nadzieję, że rządzący zmienią decyzję – dodaje Piotr Mielczarek, burmistrz Pajęczna.
W Łasku do zmian w kodeksie wyborczym podchodzą ze spokojem. – Uważam, że wybory prezydenckie powinny zostać odłożone. Jednak jestem od wykonywania prawa, a nie od jego stanowienia, wobec czego nie zamierzam wykonywać gestów politycznych – zastrzega burmistrz Łasku Gabriel Szkudlarek, wybrany z Bezpartyjnego Porozumienia Samorządowego.

- Obecnie przeprowadzenie wyborów jest technicznie niemożliwe i niebezpieczne dla zdrowia i życia mieszkańców - mówi burmistrz Łęczycy Paweł Kulesza.

- Włosi uznali, że jednym z punktów przełomowych rozwoju epidemii był mecz w Bergamo Atalanta vs Valencia, bo uruchomił rozwój pandemii. My też zbliżamy się do ważnego meczu - pisze na Facebooku Zbigniew Wdowiak, wiceprezydent Kutna.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany