Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 02godz.
  • 06min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Widzew-Legionovia 1:2. Kompromitacja lidera na stadionie przy al. Piłsudskiego

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
W meczu 25. kolejki piłkarskiej drugiej ligi Widzew niespodziewanie przegrał na własnym stadionie z Legionovią Legionowo 1:2. Wprawdzie łodzianie pozostali liderem tabeli, ale to żadne pocieszenie.

Przypomnijmy, że wcześniej, po wznowieniu sezonu, podopieczni trenera Marcina Kaczmarka ulegli w Łodzi Skrze Częstochowa 1:2 oraz zremisowali w Rzeszowie ze Stalą 0:0.

Drużyna Kaczmarka jest wciąż na czele tabeli jedynie ze względu na korzystne rezultaty kilku innych meczów. Od pewnego czasu łodzianie popełniają mnóstwo juniorskich błędów, oddają przeciwnikom inicjatywę na bardzo długo, wyglądają za zupełnie zaskoczonych, że ktoś w ogóle stawia im opór.

Wszyscy w klubie z al. Piłsudskiego, od działaczy poczynając, poprzez piłkarzy, na sztabie szkoleniowym kończąc, powinni zadać sobie pytanie, czy to wszystko zmierza we właściwym kierunku. Moim zdaniem, nie zmierza. A wspomnienie blamażu z poprzedniego sezonu powinno dać wszystkim do myślenia. Na razie Widzew się ośmiesza. I to nie jest złośliwe krytykanctwo, ale prawdziwy obraz rzeczywistości.

Dzisiaj to gospodarze objęli prowadzenie. W 35 minucie Henrik Ojamaa podał do Adama Radwańskiego, a ten precyzyjnym strzałem po ziemi z około 15 metrów pokonał Damiana Podleśnego.

Niestety, dwa kolejne gole zdobyli już podopieczni byłego zawodnika Widzewa Bogdana Jóźwiaka.

Najpierw, w 88 minucie z rzutu wolnego z lewej strony ,,szesnastki" gości dośrodkował Piotr Maślanka. Piłka trafiła do zmiennika Karola Podlińskiego, który wyprzedził Daniela Tanżynę i uderzeniem głową pokonał Wojciecha Pawłowskiego.

Z kolei już w szóstej minucie doliczonego czasu gry ponownie Podliński doprowadził do rozpaczy łodzian. Ponownie głową

Już w najbliższą środę Widzew zmierzy się w stolicy Małopolski z Garbarnią. Mecz w Krakowie rozpocznie się o 17.05. Czy tak dysponowaną drużynę stać będzie na rehabilitację?

Widzew Łódź – Legionovia Legionowo 1:2 (1:0)
1:0 - Radwański (35), 1:1 - Podliński (88, głową), 1:2 - Podliński (90+6, głowa).
Żółte kartki: Wołąkiewicz (Widzew) – Maślanka (Legionovia).
Sędziował Piotr Idzik (Poznań).
Mecz bez udziału publiczności.
Widzew: Pawłowski – Kosakiewicz, Wołąkiewicz, Tanżyna, Kordas – Gutowski (75, Prochownik), Gąsior (61, Poczobut), Możdżeń, Radwański (65, Wolsztyński), Ojamaa – Robak (75, Turzyniecki).
Legionovia: Podleśny – Bury, Choroś, Zembrowski, Maślanka – Małek (79, Będzieszak), Koziara, Koprowski, Kluska (82, Zaklika), Gancarczyk (65, Bajdur) – Trubeha (60, Podliński).

Wielkie hity w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Rozlosowano pary

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

Ł
Łodzianin
13 czerwca, 21:58, Gość:

Robienie ludzi w konia to widzewska specjalność. Macie kupować karnety i niczego nie oczekiwać. Kurs jak Widzew stracił bramkę był 100:1. Mówi wam to coś ???

14 czerwca, 09:29, Łodzianin:

Oni tak lubią, plujesz im w twarz, a oni, że deszcz pada.

14 czerwca, 11:58, RED:

I kto to pisze? Ci co są robieni w ch...ja od lat 70 ubiegłego wieku

Podaj przykład rózowa.

R
RED
13 czerwca, 21:58, Gość:

Robienie ludzi w konia to widzewska specjalność. Macie kupować karnety i niczego nie oczekiwać. Kurs jak Widzew stracił bramkę był 100:1. Mówi wam to coś ???

14 czerwca, 09:29, Łodzianin:

Oni tak lubią, plujesz im w twarz, a oni, że deszcz pada.

I kto to pisze? Ci co są robieni w ch...ja od lat 70 ubiegłego wieku

G
Gość

pomyślcie sobie jaki był kurs na Legionovie do 87 min jak Widzew wygrywal . oba gole padły po dośrodkowaniach z rzutów wolnych.w piwrwszym przypadku to chyba z 4-5 pilkarzy Legionovi nabiegało na piłke a miedzy nimi jeden Widzewiak gdzie byli inni nagle ??? w drugim przypadku to samo granie glowka do zawodnika który stoi niepilnowany sam i robi sobie co chce o tym ze juz wczesniej powinien gol paść na 2:1dokladnie w 95 min tuz przed golem w 96 min tez przy dosrodkowaniu nie wspomne też piłkarz Widzewa dopuscil zawodnika i tylko dla tego nie padl gol bo zle głowa trafił zawodnik Legionovi i pilka poszla nad poprzeczka

Ł
Łodzianin
13 czerwca, 21:58, Gość:

Robienie ludzi w konia to widzewska specjalność. Macie kupować karnety i niczego nie oczekiwać. Kurs jak Widzew stracił bramkę był 100:1. Mówi wam to coś ???

Oni tak lubią, plujesz im w twarz, a oni, że deszcz pada.

G
Gość

Robienie ludzi w konia to widzewska specjalność. Macie kupować karnety i niczego nie oczekiwać. Kurs jak Widzew stracił bramkę był 100:1. Mówi wam to coś ???

Dodaj ogłoszenie