Widzew-Artego 67:80. Mimo porażki, łódzkie koszykarki naprawdę nie mają się czego wstydzić

BART
W akcji Amerykanka Dominique Wilson
W akcji Amerykanka Dominique Wilson grzegorz gałasiński
Występujące w ekstraklasie koszykarki Widzewa Łódź uległy w hali przy ulicy Małachowskiego Artego Bydgoszcz 67:80 (13:20, 23:15, 16:25, 15:20).

Zawsze powtarzamy, że nie powinno się cieszyć po porażce. Nie zmieniamy zdania, wynik spotkania w Łodzi „poszedł w świat” i niedługo już niemal nikt nie będzie pamiętał o okolicznościach, w jakich faworyzowane Artego (wicemistrz Polski, jeden z głównych kandydatów do zajęcia miejsca na podium) wygrało to starcie.

Można jednak, a nawet trzeba, wyjaśnić, dlaczego podopieczne trenera Elmedina Omanicia nie były w stanie sprawić wielkiej niespodzianki. Szkoleniowiec nie mógł bowiem skorzystać z usług aż dwóch podstawowych zawodniczek. Rozgrywająca Julia Drop wciąż leczy kontuzję, natomiast środkowa Amanda Dowe, niemal tuż przed meczem, doszła do wniosku, iż... nie wypełni obowiązującego jeszcze przez kilka miesięcy kontraktu, bowiem wraca do USA i prawdopodobnie zakończy karierę. A warto przypomnieć, że już wcześniej inna Amerykanka, Raigyen Moncfief, także zrezygnowała z gry w Łodzi. Na koniec, warto dodać, że kilka kontrowersyjnych decyzji na korzyść gości wydali sędziowie (choć nie wypaczyli rezultatu).

Spotkanie rozpoczęło się od wysokiego prowadzenia bydgoszczanek (2:11), ale wkrótce był już remis (11:11 w 6 min). W drugiej kwarcie widzewianki walczyły jak lwice i po kontrze Dominique Wilson wyszły na prowadzenie 36:35 (29 min). Niestety, szybko zabrakło im sił, co bezwzględnie wykorzystało Artego. Po trafieniu Klaudii Persisy jeszcze w 29 min było tylko 52:55, ale później dysponujące znacznie większym polem manewru faworytki właściwie kontrolowały już przebieg wydarzeń.

Widzew Łódź - Artego Bydgoszcz 67:80 (13:20, 23:15, 16:25, 15:20)
Widzew: Wilson 25, Pawlak 12, Gertchen 10, Vucković 10, Perisa 7, Paździerska 3, Gzinka.
Artego: Morrison 24, Szott-Hejmej 23, Stanković 12 , Radocaj 10, McBride 9, Poboży 2, Międzik.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kibic

Kasa kasa brak w terminie i amerykańka nie gra proste ciekawe kiedy polki tak zrobią brawo nie ma sianka nie ma granka

K
Kibic

Andrzejczak gdzie kasa juz drugiej Amerykanice nie płacisz odaj kase

K
Kibic

Nie rezygnuje brak kasy ha ha znów chcą oczernic dziewczyne

a
as

Rezygnują bo nie chcą grać z takimi miernotami i obniżać swojego poziomu sportowego. Widząc taką prowizorkę rezygnują hahahahhahaha

L
Luckylodzer

Jak ten gość , piszący ten artykuł to robi , że w przypadku czerwonych lojtków ( w tym przypadku koszykarek Widzewa , od lat kompromitujących to miasto w rozgrywkach ligowych ,po kolejnej kupionej zielonej karcie na grę Basket lidze ) potrafi po kolejnej porażce przekuć ją w sukces ??! !!. Majstersztyk . Mitomanie Bart , sukcesem wielkim , to była heroiczna gra prawie całą rundę jedną szóstką siatkarek Ełksy ( kontuzje ) zakończonej zdobyciem wicemistrzostwa Polski .... Żyjcie dalej w swoim wirtualnym świecie wyimaginowanych sukcesów , których zwyczajnie nie macie , mitomani i hipokryci...

Dodaj ogłoszenie