Widzew przed meczem z Górnikiem. Powinni pamiętać o spotkaniu z września w Łodzi

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
Faulowany pomocnik Konrad Gutowski
Faulowany pomocnik Konrad Gutowski krzysztof szymczak
Przed piłkarzami Widzewa, lidera drugiem ligi, wyjazd na Dolny Śląsk. W najbliższą niedzielę o 13.05 łodzianie rozpoczną w Polkowicach mecz z Górnikiem.

Podopieczni trenera Marcina Kaczmarka wrócili z naprawdę bardzo dalekiej podróży, odrabiając straty ze spotkania na stadionie przy al. Piłsudskiego z rezerwami Lecha Poznań (od 0:2 do 3:2).

Teraz powinni się już jednak skupić na nadchodzącym weekendzie. Górnik nie może być jeszcze spokojny o utrzymanie się. Trudno, żeby miało być inaczej, skoro jego przewaga nad strefą spadkową wynosi zaledwie trzy punkty.

Z jednej strony widzewiacy mają prawo z podniesioną głowa jechać na wyjazd. W końcu to właśnie oni są zdecydowanie najlepszym zespołem na obcych boiskach w tej klasie rozgrywkowej (wywalczyli tam bowiem aż 29 punktów).

Poza tym polkowiczanie doznali na własnym boisku już czterech porażek (z GKS Katowice, Błękitnymi Stargard, Stalą Rzeszów oraz Legionovią Legionowo).

Mamy jednak nadzieję, że w Widzewie nikt nie potraktuje wyprawy do Polkowic (autokar lidera uda się tam już w sobotę) jako lekkiej, łatwej i przyjemnej wycieczki.

To mogłoby się bardzo srogo na gościach zemścić. Liczymy, że czterokrotni mistrzowie Polski zdążyli się już przekonać, że w II lidze wiele zależy od nastawienia i „wejścia” w mecz. Jakkolwiek banalnie to zabrzmi, muszą być maksymalnie skoncentrowani.

Poza tym wystarczy pamiętać o poprzednim starciu obu drużyn. Miało ono miejsce we wrześniu w Łodzi. Zakończyło się wprawdzie zwycięstwem Widzewa 1:0 (po pięknym uderzeniu bezpośrednio z wolnego w wykonaniu doświadczonego pomocnika Daniel Mąki), ale końcowy rezultat mógł być zupełnie inni. Polkowiczanie postawili faworytom zacięty opór i byli jedną z tych ekip, które zaprezentowały się przy al. Piłsudskiego najkorzystniej.

Jednym z gości „Widzewskiego Poranka” na antenie radia Widzew.FM był szkoleniowiec zespołu z al. Piłsudskiego. Przede wszystkim ocenił jeszcze starcie z Lechem II,

- Emocje już opadły, dużo się działo w tym meczu i bardzo się cieszę, że na szczęście mamy z czego wyciągać wnioski. Najistotniejsze, iż zespół w najważniejszym momencie stanął na wysokości zadania. Jesteśmy w trakcie szczegółowej analizy tego spotkania. Na ten moment mogę powiedzieć, że zaprezentowaliśmy wielką determinację. Drużyna podniosła głowy i zaczęła grać agresywnie, do przodu, stwarzając sobie sytuacje. Doping fanów zdecydowanie nam pomógł i pokazał, jak istotna jest atmosfera tego stadionu dla nas wszystkich. Piłka jest przede wszystkim dla kibiców - stwierdził Kaczmarek.

Ekstraklasa: Legia zdobędzie mistrzostwo w Poznaniu?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ł
Łodzianin

O niczym nie muszą pamiętać, przecież są megagalaktyczni. Rozjadą wszystkich. buhaha

J
J

Bez Robaka, to będzie klapa. Górnik ostatnio ze wszystkimi wygrywa. Widzew prawie trzyma się tradycji, remisując. Więc ten mecz to po pierwsze pokaże co warta jest ta drużyna. czy jest tam jakiś godny napastnik. Drugim pałzującym jest obrońca, a w obronie Widzew leży i kwiczy od lat...

Dodaj ogłoszenie