MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Widzew. Poważne zadanie dla działaczy. Oby łódzka drużyna faktycznie nie była wiosną słabsza, niż jesienią

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
Piłkarze Widzewa na razie odpoczywają. Na inauguracyjnych zajęciach tej zimy spotkają się w najbliższy poniedziałek. Kibice czterokrotnych mistrzów Polski muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Akurat Widzew należy bowiem do tych klubów, w których właściwie nic się nie zmieniło od końca ubiegłorocznych rozgrywek w ekstraklasie.

Wypada przypomnieć fanom łodzian, że oficjalnie tzw. okienko transferowe w Polsce rozpoczyna się za jakiś czas. A ściślej rzecz biorąc 23 stycznia (potrwa do 22 lutego). Są już w naszej ekstraklasie kluby, w których działacze informują o mniej lub bardziej licznych roszadach kadrowych, ale akurat nie dotyczy to zespołu prowadzonego przez trenera Daniela Myśliwca.

Na razie sympatycy dwunastej drużyny w tabeli są więc skazani wyłącznie na spekulacje. Wyłączając komunikat o sprzedaży do amerykańskiej ligi MLS podstawowego bramkarza Henricha Ravasa, bo to już tylko kwestia czasu.

Cóż, wypada mieć nadzieję, że Widzew nie będzie wiosną słabszy. Sytuacja łodzian jest naprawdę bardzo daleka od komfortu. A z każdym niepowodzeniem i tak już przecież spora presja będzie coraz bardziej ciążyła na wszystkich w klubie. Poczynając od samych zawodników, poprzez sztab szkoleniowy, na prezesach kończąc. A tego oni wszyscy chcieliby zapewne uniknąć

Przypomnijmy, że pierwszym wiosennym rywalem widzewiaków w walce o tak im potrzebne punkty, będzie Jagiellonia Białystok. Starcie z „Dumą Podlasia” odbędzie się 11 lutego (niedziela, godz. 15).

Akurat w Jagiellonii również nie ma na razie mowy o żadnej rewolucji kadrowej. Wiadomo jedynie, że z Polski wyjechał już Miłosz Matysik (trafił do Arisu Limassol), którego zastąpił Jetmir Haliti. Teoretycznie cały czas mówi się o potencjalnym odejściu Bartłomieja Wdowika, ale na tym się kończy. Ten lewonożny zawodnik, jedno z największych objawień jesieni w krajowej elicie, ma jeszcze ważny długo kontrakt z „Jagą”. W Białymstoku spokojnie mogą więc czekać do momentu, aż ewentualnie pojawi się propozycja z gatunku tych nie do odrzucenia.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany