Widzew po meczu z Garbarnią. To może być powrót lidera na właściwą drogę

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
Marcin Robak znów był kapitanem z prawdziwego zdarzenia
Marcin Robak znów był kapitanem z prawdziwego zdarzenia grzegorz gałasiński
Piłkarze Widzewa, lidera drugiej ligi, mają za sobą niezwykle istotne spotkanie. Łodzianie pokonali w Krakowie tamtejszą Garbarnię 3:1.

To niezwykle istotny sukces zespołu prowadzonego przez trenera Marcina Kaczmarka. Przynajmniej z kilku powodów.

Ale najważniejszy wydaje się fakt, iż widzewiacy udowodnili sobie samym, że wciąż wszystko zależy od nich samych. Odzyskali wiarę w siebie, my także liczymy na to, iż to powrót na właściwą drogę czterokrotnych mistrzów Polski. Jeśli tak się właśnie stanie, to w ogóle nie będą musieli interesować się rezultatami swoich przeciwników.

W niedzielę o 19.10 Widzew zmierzy się na stadionie przy al. Piłsudskiego z rezerwami Lecha Poznań. Rywale zajmują dwunaste miejsce w tabeli z dorobkiem 34 punktów. Muszą się więc oglądać ze sporym niepokojem za siebie (mają bowiem tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową).

Ostrzeżeniem dla zespołu z Łodzi niech będzie fakt, że Lech II doznał ostatniej porażki 20 października (0:1 ze Zniczem), od tego czasu jest niepokonany (seria wynosi dwanaście spotkań). W środę zremisował z Elaną Toruń 2:2 (2:1) po bramkach Michała Skórasia (12) oraz Filipa Szymczaka (41). Szymczak nie zagra w Łodzi (pauza za cztery żółte kartki).

Ekstraklasa: Legia zdobędzie mistrzostwo w Poznaniu?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Środa, to był wypadek. Muszą być remisy i przegrane, żeby nie awansować!

G
Gość

Były przegrana, remis i wygrana, teraz znów czas na przegraną... Tym bardziej, że nie będzie ostatni a drugi zespół w tabeli. A co za tym idzie Widzew straci lidera

Dodaj ogłoszenie