Widzew. Już tylko cud mógłby sprawić, że łodzianie zrealizują swój cel w tym sezonie

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
Gdyby Widzew od początku sezonu 2020/2021 grał tak, jak w ostatnim meczu z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza, byłby dzisiaj w zupełnie innej sytuacji.

Podopieczni trenera Marcina Broniszewskiego zremisowali z liderem tabeli 1:1. Ale kto wie, czy ważniejszy nie jest fakt, że mieli pomysł na grę i wypracowali sobie kilka naprawdę klarownych okazji do zdobycia goli.

- Gdy się ma tyle sytuacji w meczu z liderem pierwszej ligi, który zaraz, nie ma co się oszukiwać, będzie grał w ekstraklasie, to trzeba je wykorzystać, jeśli chce się wygrać. Taki mecz trzeba zamknąć wcześniej i wtedy nie doprowadzilibyśmy do tej nerwowej końcówki - powiedział po tym spotkaniu prawy defensor Widzewa Patryk Stępiński. I wypada przyznać mu rację.

Szkoda, że łodzianie wcześniej, już nawet nie jesienią, a w tym roku, nie prezentowali się tak w każdym spotkaniu. Niestety, czasu się nie cofnie. Teraz już tylko cud może sprawić, że zrealizują swój cel, czyli awansować do czołowej szóstki i powalczyć o ekstraklasę

W niedzielę o 12.40 Widzew zmierzy się nad Bałtykiem z Arką Gdynia (transmisja telewizyjna w Polsacie Sport). Układ sił w tabeli jest taki, że czterokrotni mistrzowie Polski mogą już stracić nawet matematyczną szansę na grę w barażach. Do dyspozycji Broniszewskiego będzie już Bartłomiej Poczobut, pauzujący ostatnio za żółte kartki. Z tej samej przyczyny zabraknie natomiast Daniela Tanżyny.

Jutro Arka powalczy bez Fabiana Hiszpańskiego

Już jutro o 17.40 Arka rozpocznie na własnym stadionie zaległe spotkanie z Sandecją Nowy Sącz. Gospodarze naprawdę mają o co walczyć. Jeżeli zwyciężą, wprawdzie pozostaną na czwartej pozycji w tabeli, ale już z coraz większą szansą nawet na zapewnienie sobie bezpośredniego awansu do ekstraklasy.

Wiadomo, że jutro gdynianom nie pomoże Fabian Hiszpański. A to dlatego, że w starciu z Resovią Rzeszów został ukarany czwartą żółtą kartką. Zagrożeni przymusową pauzą w spotkaniu z Widzewiem są Arkadiusz Kasperkiewicz i Juliusz Letniowski.

Inne jutrzejsze mecze: Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Chrobry Głogów (19), Puszcza Niepołomice - Miedź Legnica (20).

Dziś kolejne spotkanie SRTS

W minionym tygodniu odbyło się Walne Zgromadzenie Członków Stowarzyszenia Reaktywacji Tradycji Sportowych Widzew Łódź (czyli właściciela klubu). Stwierdzono, że nie ma żadnych konkretnych ofert ze strony potencjalnych inwestorów. Jeden z członków SRTS, Tomasz Stamirowski, zadeklarował, że chce złożyć prywatną ofertę inwestycyjną. Ma to uczynić dziś wieczorem na kolejnym posiedzeniu. Jeśli to zrobi, ma ona zostać przeanalizowana.

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Cud, to w kościele. A przy Armii Czerwonej przecież kościołu nie ma.

Tam zarzad chce 2 ligi, bo lepsze walki się kreci. Dobrze, że nie będziemy już musieli oglądać tych grajow

G
Gość

Cud? Nieee.... Oni przecież misiem Polski będą🤣🤣🤣

G
Gość

Jakby sędziowie nie zauważali takich karnych jakie należały się Niecieczy i uznawali takie gole jak dla Widzewa to wszystkie wyniki byłyby wypaczone.

G
Gość

a sie zdziwisz jak jeszcze Nieciecza nie wejdzie bezpośrednim awansem maja tylko 4 ptk przewagi na Tychami i Radomiakiem i mecze z Tychami z LKS czy Odra Opole

G
Gość

no ta gdyby Nieciecza grała tak cały sezon jak z widzewem zagrała to też pewnie była by w innej sytuacji w tabeli niz teraz jest hehe

Dodaj ogłoszenie