MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Widzew gości Koronę. To wcale nie będzie łatwe zadanie dla piłkarzy z al. Piłsudskiego

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
W świąteczny poniedziałek piłkarze Widzewa podejmą w spotkaniu 26. kolejki ekstraklasy Łodzi Koronę Kielce. Ten mecz na stadionie przy al. Piłsudskiego rozpocznie się o godzinie 17.30. Niby to łodzianie są faworytem tego spotkania. Aktualnie zajmują dziesiątą pozycję w tabeli, podczas gdy kielczanie plasują się na piętnastej lokacie.

Choćby dlatego, że grają u siebie, mają więcej punktów (32) od rywali (24), a w dotychczasowych meczach ekstraklasy z nimi też prowadzą (sześć zwycięstw, pięć remisów i pięć porażek).

Nie przeceniałbym jednak tych faktów, podobnie jak i tego, że w pierwszej konfrontacji tych samych trenerów 22 września w dziewiątej kolejce w Kielcach padł remis 1:1, po golach Mateusza Czyżyckiego (2 min) i karnym Bartłomieja Pawłowskiego (42 min). Było nerwowo, o czym świadczy jedenastka w 59 min, której nie wykorzystał Bartosz Śpiączka

Obaj szkoleniowcy mają niedosyt po remisach w kolejce przed przerwą dla reprezentacji, bo widzewiacy prowadzili w Krakowie 2:1 i skończyli remisem 2:2, a kielczanie u siebie z Pogonią 2:0 i skończyli także remisem 2:2. Trzeba się spodziewać twardej walki, bo rywale łodzian potrafili wygrać w Mielcu 3:2 i wrócić do Kielc z jednym punktem z Wrocławia, Krakowa, Gliwic, Radomia i Chorzowa.

Także przypomnienie wyników z poprzedniego sezonu jest ostrzeżeniem dla Widzewa. Wygrał w Kielcach 1:0 (po golu Mato Miloša w 90 min), lecz przegrał w ostatniej kolejce w Łodzi aż 0:3 (gole: Dawid Błanik, Piotr Malarczyk i Jakub Łukowski).

Z kolei optymizmu w serca gospodarzy powinien wlać fakt, że Korona w tym roku wygrała tylko raz - w dwudziestej kolejce w Kielcach z ŁKS 2:1 (i to naprawdę bardzo szczęśliwie). Natomiast Widzew pokonał u siebie lidera wiosny, Górnika Zabrze, 3:1 i aktualnego wicemistrza, Legię Warszawa, 1:0.

Specyfiką poniedziałkowego spotkania będzie fakt, że gości prowadzi były zawodnik Widzewa Kamil Kuzera, który będzie mógł skorzystać z innego byłego widzewiaka Marcela Pięczka, który urodził się z szpitalu CZMP w Łodzi. Ale też gości można straszyć Bartłomiejem Pawłowskim. Wielu fanów Korony pamięta, że obecny kapitan łodzian rozegrał w kieleckim klubie w sezonie 2015/2016 aż 27 meczów w ekstraklasie, strzelając pieć bramek. Bartek zdobywał bramki z Koroną nie tylko w jesiennym meczu w Kielcach, ale także w barwach Zagłębia Lubin

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Roland Garros - czy Świątek uźwignie presję?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany