Wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak: Polityka Niemiec jest bardzo niebezpieczna dla Europy

Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
Przypomnę, że opozycja w Polsce próbowała zapewnić naszemu państwu bezpieczeństwo, poprzez przytulenie się do Niemiec. Widzimy więc, jaka jest polityka niemiecka, jakie „bezpieczeństwo” mogą nam zapewnić. To żadne bezpieczeństwo. Polityka niemiecka jest nastawiona na robienie interesów z Rosją i niewątpliwie jest polityką, która nie daje nam gwarancji, że możemy czuć się bezpieczni - mówi wicepremier Mariusz Błaszczak
Przypomnę, że opozycja w Polsce próbowała zapewnić naszemu państwu bezpieczeństwo, poprzez przytulenie się do Niemiec. Widzimy więc, jaka jest polityka niemiecka, jakie „bezpieczeństwo” mogą nam zapewnić. To żadne bezpieczeństwo. Polityka niemiecka jest nastawiona na robienie interesów z Rosją i niewątpliwie jest polityką, która nie daje nam gwarancji, że możemy czuć się bezpieczni - mówi wicepremier Mariusz Błaszczak Adam Jankowski/Polska Press
„Polityka Niemiec jest też bardzo niebezpieczna dla Europy, dlatego że w jej konsekwencji, Putin zdobył pieniądze na zbrojenia i te środki wykorzystuje. (…) Polityka niemiecka jest nastawiona na robienie interesów z Rosją i niewątpliwie jest polityką, która nie daje nam gwarancji, że możemy czuć się bezpieczni. Gwarancje bezpieczeństwa osiągamy dzięki NATO, relacjom ze Stanami Zjednoczonymi oraz dzięki temu, że budujemy własne zdolności, czyli rozwijamy Wojsko Polskie” – mówi w rozmowie z polskatimes.pl wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Rozmawiała Lidia Lemaniak.

Czy jest Pan rozczarowany postawą Niemiec, jeśli chodzi o pomoc Ukrainie? Kanclerz Olaf Scholz zapewnił niedawno, że niemieckie wsparcie dla Ukrainy jest duże, ale chyba tak nie do końca jest…

Polityka Niemiec jest rozczarowująca, ale ona nie jest taka od wczoraj, czy od czasu, kiedy Olaf Scholz objął stanowisko kanclerza. Ona była rozczarowująca również za czasów Angeli Merkel. Polityka Niemiec jest też bardzo niebezpieczna dla Europy, dlatego że w jej konsekwencji, Putin zdobył pieniądze na zbrojenia i te środki wykorzystuje. Poza tym to jest polityka uzależniająca Europę i same Niemcy od dostaw rosyjskich surowców energetycznych, a w związku z tym, dająca władcom Kremla oręż w postaci kurka z dostawami ropy i gazu, który mogą zakręcić. Ten oręż Rosjanie już wykorzystywali w 2009 roku przeciwko Ukrainie, kiedy w okresie zimowym Rosja wstrzymała dostawy surowców energetycznych do tego kraju. Ta polityka nie jest więc zaskoczeniem, ale trzeba wyciągać z niej wnioski.

Zdaje się, że Polska – w odróżnieniu od Niemiec – wnioski wyciągnęła.

Oczywiście. Trzeba budować odporność naszego kraju - energetyczną i wojskową, trzeba rozwijać polskie siły zbrojne. Od 2015 roku, od kiedy prezydentem jest pan Andrzej Duda i Prawo i Sprawiedliwość sprawuje władzę, wykonujemy te działania. Realizujemy testament śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nasza polityka jest inna od tej, którą prowadziła koalicja PO-PSL – to tamten rząd likwidował jednostki wojskowe. My je budujemy i zwiększamy liczebnie Wojsko Polskie. Nawiązujemy również ścisłe relacje w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. W konsekwencji 10 tys. żołnierzy amerykańskich stacjonuje na polskiej ziemi, a dowództwo V Korpusu jest w Polsce na stałe, czyli to z naszego kraju dowodzone są wojska amerykańskie na całej wschodniej flance NATO. To są osiągnięcia władz po 2015 roku.

W zamian za maszyny typu T-72, które przekazaliśmy Ukrainie, Niemcy miały dać Polsce czołgi Leopard. Ale – jak Pan jakiś czas temu ujawnił – Niemcy oferują zaledwie 20 sztuk czołgów, Polska chce przynajmniej 44 maszyny. Czy dialog w tej sprawie trwa, czy jest w zawieszeniu?

Odpowiedziałem wprost mojej odpowiedniczce Christine Lambrecht, że jesteśmy zainteresowani przynajmniej batalionem czołgów, czyli w wydaniu zachodnioeuropejskim, to są 44 maszyny. Oferta, którą nam złożono w postaci do 20 czołgów, a pierwsze egzemplarze miałyby trafić do nas dopiero w przyszłym roku, nie spełnia naszych oczekiwań i niewiele daje. To oferta zupełnie symboliczna. W związku z tym odpowiedziałem na piśmie mojej niemieckiej koleżance, że liczymy na to, iż trafi do nas batalion czołgów. W przeciwnym razie – jeśli Niemcy dalej będą chcieć nam przekazać do 20 maszyn – nie zmieni to w ogóle sytuacji. Ale my nie czekamy na Niemcy, tylko rozpoczęliśmy intensywne działania. Pierwsze czołgi Abrams w wersji starszej, trafią do Polski w przyszłym roku. Na poligonie w Biedrusku pod Poznaniem już szkolą się czołgiści. Jeszcze w tym roku nowoczesne koreańskie czołgi K2 trafią do Wojska Polskiego. Przypomnę, że opozycja w Polsce próbowała zapewnić naszemu państwu bezpieczeństwo, poprzez przytulenie się do Niemiec. Widzimy więc, jaka jest polityka niemiecka, jakie „bezpieczeństwo” mogą nam zapewnić. To żadne bezpieczeństwo. Polityka niemiecka jest nastawiona na robienie interesów z Rosją i niewątpliwie jest polityką, która nie daje nam gwarancji, że możemy czuć się bezpieczni. Gwarancje bezpieczeństwa osiągamy dzięki NATO, relacjom ze Stanami Zjednoczonymi oraz dzięki temu, że budujemy własne zdolności, czyli rozwijamy Wojsko Polskie.

List, który wysłał Pan swojej odpowiedniczce, spotkał się z jakąś jej reakcją, czy nie?

Nie, nie dostałem odpowiedzi na swój list.

Czyli można powiedzieć, że chyba temat niemieckich czołgów jest zamknięty?

Cały czas czekam na odpowiedź. Jeżeli Niemcy zdecydują się przekazać 44 czołgi, to my je oczywiście przyjmiemy. Jeśli nie – to i tak poradzimy sobie bez tego wsparcia.

Słyszałam, że Niemcy nie chcą się zgodzić na to, żeby części zamienne do czołgów Leopard, były produkowane przez polski przemysł zbrojeniowy. To prawda?

Mamy złe doświadczenia, jeżeli chodzi o modernizację Leopardów, bo przecież mamy w Wojsku Polskim stare tego typu czołgi, które modernizujemy. Nasze złe doświadczenia wynikają właśnie z tego, że każdą śrubkę musimy uzgadniać z niemiecką firmą, a to powoduje, że proces modernizacji Leopardów się przedłuża, trwa wręcz w nieskończoność.

Dlaczego tak się dzieje?

Zapewne dlatego, że Niemcy nie chcą pozwolić, żeby wyrosła im konkurencja w postaci polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Cały wywiad z wicepremierem, szefem MON Mariuszem Błaszczakiem ukaże się w poniedziałek na polskatimes.pl oraz w magazynie „Polska Times”.

rs

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Materiał oryginalny: Wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak: Polityka Niemiec jest bardzo niebezpieczna dla Europy - Portal i.pl

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nord-scheisse 2
Strach prowadzić z Niemcami jakiekolwiek rozmowy. Ich rząd zbyt mocno zinfiltrowany jest przez rosyjski wywiad. Schulz musi coś z tym zrobić. Na początek powinni wsadzić do więzienia Szredera i jego gazpromowych kumpli.
F
Franek Golas
Błaszczak powinien się jak Szojgu obwiesić medalami bo trochę niepoważnie wygląda
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie