Wicemistrz świata Adam Kszczot: Niedosyt jest...

    Wicemistrz świata Adam Kszczot: Niedosyt jest i go... nie ma

    (bart)

    Express Ilustrowany

    Aktualizacja:

    Express Ilustrowany

    Kszczot był jednym z trójki Polaków, którzy stanęli na podium (oprócz niego udało się to jeszcze paniom – Kamili Lićwinko i Angelice Cichockiej). Przed zmaganiami nad Bałtykiem zawodnik RKS zapowiadał walkę nawet o pierwsze miejsce.

    Odniósł pan wielki sukces, to bezsporne. Ale czy nie jest pan nieco rozczarowany?
    Adam Kszczot: – Powiem nieco przewrotnie, niedosyt jest i zarazem go...
    nie ma. Ten finałowy bieg był dla mnie pięknym wydarzeniem, w pewnym sensie ukoronowaniem tego okresu przygotowawczego. Jasne, że przez głowę przebiegały mi myśli, iż najfajniej by było wywalczyć złoto w swojej ojczyźnie. Jednak po chwili przypominam sobie, że Mohammed Aman to biegacz światowej klasy, absolutny top. Porażka z takim fachowcem nigdy nie jest wstydem, jeśli już, to raczej materiałem do wyciągnięcia właściwych wniosków.
    To był pana idealny bieg?
    – Oczywiście, że nie. Mam świadomość, że tkwią we mnie jeszcze rezerwy, które mogę w sobie wyzwolić po spokojnym, zaplanowanym treningu. Trochę taktycznych pomyłek było, ale skoro udało się wyrwać srebro, to znów nie tak wiele.
    Szkoda tylko, że z miejsca na podium nie cieszył się pana kolega z reprezentacji, Marcin Lewandowski. Jak pan ocenia jego dyskwalifikację?
    – Marcin miał wielkiego pecha. Trudno tu mówić o jego winie, nie doszło przecież do kolizji z innym zawodnikiem, to przekroczenie linii było przypadkowe. Szkoda, dwóch Polaków w czołowej trójce smakowałoby wybornie.
    Znajdzie pan teraz czas na odpoczynek?
    – Nie ma innej opcji, myślę, że mi się należy. Potrwa on około tygodnia, później czeka mnie m.in. zgrupowanie w Zakopanem oraz zagraniczny obóz, wszystko wskazuje, iż w Stanach Zjednoczonych. Szczegółowy plan letnich startów jeszcze przede mną. Na razie się tym nie martwię.

    Czytaj treści premium w Expressie Ilustrowanym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo