Wczoraj gimnazjum, dziś zawodówka - cztery łódzkie szkoły zawodowe przejęły gmachy po zlikwidowanych gimnazjach

Magdalena Jach
Magdalena Jach
Cztery zespoły szkół zawodowych w Łodzi od początku września dysponują gmachami, które otrzymały po zlikwidowanych rządową reformą edukacji gimnazjach.

Są to: Zespół Szkół Ekonomiczno-Turystyczno-Hotelarskich przy ul. Drewnowskiej 171, który przejął budynek dawnego Gimnazjum nr 26 przy ul. 1 Maja 89, Zespół Szkół Rzemiosła przy ul. Żubardzkiej – budynek Gimnazjum nr 8 przy ul. Żubardzkiej 26, Zespół Szkół Samochodowych przy ul. Kilara 3/5 – budynek Gimnazjum nr 6 przy ul. Limanowskiego 124a oraz Technikum nr 3 przy ul. Kilińskiego – budynek Gimnazjum nr 5 przy ul. Sienkiewicza 117. Gmachy funkcjonują niezależnie, w niedalekiej odległości, a dyrektorzy starają się tak zorganizować pracę swoich placówek, aby uczniowie nie musieli wędrować między budynkami.

– Gdyby nie dodatkowa lokalizacja nie udałoby nam się pomieścić wszystkich klas w siedzibie przy Drewnowskiej – przyznaje Kamila Niewiadomska, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomiczno-Turystyczno-Hotelarskich. - Mamy w tym roku łącznie 25 oddziałów, w tym 9 to klasy pierwsze. To jest o 4 więcej niż przyjmowaliśmy w poprzednich latach.

Podobnie jest we wszystkich szkołach średnich, gdzie spotkały się właśnie dwa roczniki pierwszaków – po gimnazjum i po podstawówce.

– Dbamy o bezpieczeństwo naszej młodzieży i dlatego zdecydowaliśmy, że uczniowie nie będą się przemieszczać między budynkami – mówi dyr. K. Niewiadomska. – Na ul. 1 Maja kształcą się uczniowie w zawodach technik ekonomista i technik eksploatacji portów i terminali – łącznie 10 klas, a na Drewnowskiej – technicy hotelarstwa i technicy organizacji turystyki – 15 klas. Nauczyciele natomiast mają tak ułożone plany, że np. dwa dni pracują w jednej, a trzy dni – w drugiej siedzibie szkoły.

Gmach przy ul. 1 Maja dysponuje wygodnymi, przestronnymi salami na trzech kondygnacjach. Są one jednak przystosowane do kształcenia ogólnego.

W technikum niezbędne są komputery oraz nowoczesne oprogramowanie branżowe – i tego tu jeszcze brakuje. Sala informatyczna do kształcenia ogólnego też na razie funkcjonuje na bazie sprzętu wypożyczonego z ul. Drewnowskiej.

– Pilnie potrzebujemy nauczycieli ekonomii, matematyki, logistyki, hotelarstwa, a także pracowników administracji i obsługi – m.in. sekretariatu – dodaje dyr. K. Niewiadomska.

– Zdajemy sobie sprawę, że te budynki dla szkół zawodowych to nie jest okres przejściowy, ale stała druga lokalizacja i z biegiem czasu w ramach możliwości finansowych będziemy przekazywać pieniądze dla tych szkół – zapewnił Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi. – Borykamy się z brakiem środków na reformę edukacji, bo nie dostaliśmy z ministerstwa żadnych pieniędzy.
Na pewno potrzeby szkół zostaną uwzględnione w budżecie miasta na przyszły rok.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

m
mietek

Zawodówka to chujówka.

Dodaj ogłoszenie