ExpressIlustrowany.pl - aktualności Łódź, wiadomości Łódź

Menu

Janusz Kubik

2018-10-20 19:45

2018-10-20 19:45

Dodaj komentarz

Walki psów - hazard i krwawe emocje. Z cyklu łódzkie historie w obiektywie Janusza Kubika

Janusz Kubik

2018-10-20 19:45

Nielegalne walki psów, nazywane dziś „psim wrestlingiem”, były zawsze okrutnym procederem uprawianym przez przestępców, dla których był to hazard, krwawe emocje i wielkie pieniądze.
1/7

(© Janusz Kubik)

Opis: Kliknij w GALERIĘ i zobacz więcej zdjęć
Przejdź do galerii
  • Nielegalne walki psów, nazywane dziś „psim wrestlingiem”
  • Nielegalne walki psów, nazywane dziś „psim wrestlingiem”
W latach 80. i 90. XX wieku, kiedy w Łodzi wyszły z cienia lokalne gangi, rozkwitał bazarowy świat bez podatku, cła i akcyzy, który rządził się prawem silniejszego. Walki psów stały się krwawym widowiskiem, rozrywką dla tych, którzy pod parawanem legalnych interesów zbijali fortuny na przemycie atrakcyjnych towarów, korzystając z braku odpowiednich narzędzi prawnych. Początek lat 90. ubiegłego wieku był prawdziwym rajem dla gangsterów, potężną pralnią nielegalnie zdobytych pieniędzy, dzięki którym legalnie sprowadzano miliony litrów spirytusu.
Niektórzy przestępcy korzystali często z opieki ludzi z peerelowskich służb, czerpiących z tzw. lewej kasy pochodzącej np. z czarnego rynku walutowego opanowanego przez cinkciarzy. Wielkie pieniądze przemawiały do wyobraźni młodych ludzi, kupujących luksusowe mieszkania, drogie samochody, złotą biżuterie i kilogramy dolarówek w złocie.

Dla zabawy i pieniędzy obstawiali oni tajne walki psów w swoich podmiejskich posiadłościach otoczonych wysokimi murami. Dla nich ustawa o ochronie zwierząt, zabraniająca wykorzystywania ich w widowiskach sportowych noszących znamiona okrucieństwa, nie istniała.

Psy były trzymane w ciasnych budach na długich, ciężkich łańcuchach, często bez wody i jedzenia. Podczas treningów podrzucane były do walk bezpańskie, kradzione psy, które szybko kończyły swój żywot w pojedynkach z prawdziwymi bestiami, maszynami do zabijania wychowanymi przez przestępców. Drobni złodzieje i handlarze lewym towarem zabawiali się, oglądając wieczorami walki psów bojowych w Parku Staromiejskim, a niekiedy także na polach obok autogiełdy na ul. Puszkina.


Zobacz też:



Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się