MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W USA kolarzowi skradziono wózek. Nie będzie wyprawy z San Francisco do Nowego Jorku

(izj)
.
. Krzysztof Jarzębski, Jakub Pokora
Specjalny wózek inwalidzki napędzany siłą rąk, na którym Krzysztof Jarzębski, niepełnosprawny kolarz z Pabianic, chciał pokonać trasę z San Francisco do Nowego Jorku, został skradziony.

Stało się to w nocy z wtorku na środę w polskiej parafii katolickiej w San Francisco, gdzie kolarz i jego lekarz nocowali przed wyruszeniem w trasę.

Przypomnijmy, że Krzysztof Jarzębski wyleciał do San Francisco w ostatnią niedzielę. Wcześniej jego symboliczny start do amerykańskiego maratonu odbył się na rynku Manufaktury. Dystans 4.680 km zamierzał pokonać w ciągu 14 dni, co byłoby jego rekordem życiowym. Podczas wyprawy z Aten do Warszawy w lipcu 2011 r. pokonał 2.600 km w 10 dni.

- Maraton nie zdążył się nawet rozpocząć - mówi Wojciech Jędraszek sponsorujący i koordynujący wyprawę kolarza. - Start miał nastąpić w środę o poranku, ale wózek Krzysztofa został skradziony. Złodzieje wyłamali kraty w pomieszczeniu, gdzie był przechowywany.

Kradzież od razu zgłoszono miejscowej policji.
- Policjanci stwierdzili od razu, że szanse na odnalezienie wózka są niewielkie - relacjonuje Wojciech Jędraszek. - W sprawę włączyły się także polskie służby konsularne. Ponieważ wózek Krzysztofa jest bardzo specjalistycznym urządzeniem, robionym na miarę, nie da się zorganizować nowego w ciągu kilku dni. Wiadomo więc, że wyprawa nie odbędzie się w planowanym zakresie.

Krzysztof Jarzębski albo wróci od razu do Polski, albo pokona najpierw na zwykłym wózku inwalidzkim trasę maratonu rozgrywanego tradycyjnie w San Francisco. Decyzji jeszcze nie podjął.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany