W Szkole Podstawowej nr 109 szyją maseczki dla domu pomocy społecznej i szpitala

Magdalena Jach
Magdalena Jach
W pustej szkole maszynę do szycia słychać z daleka. W zorganizowanej w jednym z pomieszczeń małej szwalni powstają maseczki ochronne wzorowane na maseczkach chirurgicznych, wielokrotnego użytku. Powstało ich już 350. To pomysł jednej z pań z personelu obsługi i administracji Szkoły Podstawowej nr 109 w Łodzi, do której dołączyła sekretarka i jedna z nauczycielek. Maseczki trafiają do pobliskiego Domu Pomocy Społecznej i do sąsiadującego ze szkołą Szpitala Zakonu Bonifratrów.

Szkoła od dwóch miesięcy stoi pusta, uczniowie zostali w domach, nauczyciele prowadzą zajęcia zdalnie. Personel, który został w placówce postanowił wykorzystać nieobecność uczniów na gruntowne porządki, sprzątanie, naprawy. Pracy było sporo, ale nawet najdokładniejsze porządki nie trwają wiecznie. Kiedy je skończono, pani Eliza, jedna z pracownic szkoły, przywiozła swoją maszynę do szycia i zaproponowała, że w wolnych chwilach mogłaby szyć maseczki ochronne, które szkoła dawałaby potrzebującym.
- Bardzo ucieszyła mnie ta inicjatywa, nie miałam nic przeciwko temu – mówi Monika Polaszczyk, dyrektorka SP nr 109. – Sąsiadujemy z Domem Pomocy Społecznej i ze szpitalem Bonifratrów, którym taka pomoc może się przydać. Wiadomo, że dysponując jedną maszyną do szycia rekordów nie pobijemy, ale liczy się chęć pomocy innym, okazanie solidarności, łączności z tymi, którzy opiekują się chorymi, starszymi.
Do pani Elizy dołączyły dwie koleżanki- panie Barbara i Ewelina. W małej szwalni powstało już 350 maseczek, które trafiły do szpitala i DPS-u. Materiały na maseczki częściowo przekazał szpital, część sfinansowała szkoła z funduszu Rady Rodziców. Jak uszyć dobrą maseczkę, która przydałaby się lekarzom i pielęgniarkom zapytano w szpitalu. W efekcie w szkole powstają maseczki wzorowane na maseczkach chirurgicznych. Mają identyczny kształt i wymiary jak maseczki chirurgiczne, są dwuwarstwowe, można w nich umieścić wymienny filtr, jest zaszyty drucik, mocujący maseczkę na nosie.
- Maseczki są uszyte z tkaniny bawełnianej wysokiej jakości, która może być prana w wysokiej temperaturze, dlatego mogą być używane wielokrotnie – mówi Robert Kacprzak, dyrektor ds. rozwoju Szpitala Zakonu Bonifratrów. – Po praniu maseczki są sterylizowane, wkładamy do nich jednorazowe, sterylne filtry flizelinowe. Oczywiście nie stosujemy tych maseczek na sali operacyjnej, ale doskonale sprawdzają się w codziennej opiece nad pacjentami. Jesteśmy bardzo wdzięczni szkole za pomoc i bardzo zadowoleni z jej efektów.
Maseczki, które trafiają ze szkoły do Domu Pomocy Społecznej, mają nieco inny kształt, są szyte według innego wzoru, ale jakościowo nie ustępują tym, które dostaje szpital. Też są wykonane z najlepszej bawełny, też można ich używać wielokrotnie, można w nich umieścić filtr.
- Miło mieć sąsiada, który przychodzi z pomocą, szczególnie teraz, kiedy nie tylko konkretne wsparcie, ale też sama świadomość, że ktoś o nas myśli, bardzo wiele dla nas znaczy – dodaje dyrektor Robert Kacprzak. – Ze Szkołą Podstawową nr 109 znamy się już od jakiegoś czasu, współpracowaliśmy między innymi przy promowaniu zadań w budżecie obywatelskim, które były interesujące dla nas i dla szkoły. Myślimy o rozwijaniu współpracy.

Znamy nowy termin wyborów prezydenckich

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie