W schronisku dla zwierząt w Łodzi szczenięta i kocięta czekają na dom

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
Kociaki (3 dziewczynki-trikolor i 2 chłopców - czarne) pilnie poszukują nowego domu - zobacz!
Kociaki (3 dziewczynki-trikolor i 2 chłopców - czarne) pilnie poszukują nowego domu - zobacz! schronisko
Nie ma tygodnia, żeby do schroniska dla bezdomnych zwierząt przy ul. Marmurowej w Łodzi nie trafił bezdomny kociak lub szczeniak. Zwierzęta są znajdowane na łódzkich ulicach, gdy błąkają się samotnie po okolicy lub po prostu podrzucane pod bramę placówki.

Na szczęście takie maluchy najszybciej znajdują prawdziwy dom i dość szybko opuszczają placówkę. Jeśli nie wymagają specjalistycznego leczenia nawet obowiązkowa kwarantanna może być skrócona.

Małe koty, tak jak i psy mogą się rodzić przez cały rok. Stąd miejski program zapobiegania bezdomności zwierząt, którego głównym celem jest sterylizacja i kastracja psów i kotów, by te nie zachodziły w kolejne ciąże. Jeśli jednak opiekun nie zadba o swojego pupila i ten zajdzie w ciążę pojawia się co najmniej jeden maluch, który potrzebuje domu.

Zdarza się, że opiekun we własnym zakresie szuka opieki nad kociakiem lub szczeniakiem. Częściej jednak zdarza się, ze maluchy trafiają do schroniska. Czasem są porzucane w pudłach koło śmietnika, czasem podrzucane do schroniska, czasem wypuszczane w dość ludnym miejscu, by ktoś je szybko odnalazł i przejął nad nimi opiekę. Animal patrol straży miejskiej, który jest wzywany na miejsce zabiera maluchy do schroniska.

Na szczęście takie maluszki bardzo szybko znajdują nowy dom. Wiele osób chcąc adoptować pupila woli kocię lub szczeniaka, żeby od małego wychować je po swojemu - mówi Marta Olesińska, dyrektor schroniska dla zwierząt przy ul. Marmurowej.

Czasem kocięta są chore, wtedy trafiają do schroniskowego szpitala, gdzie przechodzą zdrowotną metamorfozę. Warto jednak pamiętać, że nie każdy błąkający się po okolicy kociak to porzucone zwierzę. Często, gdzieś w okolicy jest jego mama. Koty wolno bytujące to naturalne sąsiedztwo ludzi w mieście. Dla takiego kota schronisko to więzienie. Warto malucha poobserwować, przyjrzeć się, czy potrzebuje pomocy.

Jeśli sprawia wrażenie zdrowego lepiej zostawmy go w spokoju, chyba że mamy pewność że został porzucony. Inaczej jest w przypadku psów. Te nie żyją dziko w naszym sąsiedztwie. Jeśli więc maluch komuś uciekł, opiekun łatwo znajdzie go wschronisku, gdzie jest dla niego bezpieczniej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wildlife Photographer Of The Year 2022

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Za dużo? To trzeba uśpić te starsze i chore.

A jak ktoś jest przeciwko, to niech wpłaci na ich utrzymanie.
?/
Bym wzial ale matka nie pozwala niestety... :(
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie