W piątek piłkarze Widzewa mają przejść testy na obecność koronawirusa

(bart)
Powietrzny pojedynek Daniela Tanżyny
Powietrzny pojedynek Daniela Tanżyny krzysztof szymczak
Już za kilka tygodni piłkarze Widzewa, lidera drugiej ligi, powinni wrócić do tak upragniowej walki o punkty. Na razie wciąż muszą ćwiczyć indywidualnie.

Według założeń Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN, zmagania zarówno w drugiej, jak i w pierwszej lidze mają zostać wznowione między 30 maja a 6 czerwca. Rzecz jasna, jeżeli sytuacja zdrowotna w naszym kraju na to pozwoli.

Drużyna prowadzona przez trenera Marcina Kaczmarka jest w trakcie kilkunastodniowej izolacji. W jej ramach dwa razy dziennie zawodnicy mierzą sobie temperaturę, a także wypełniają specjalny raport o stanie zdrowia, który co wieczór przesyłają do sztabu medycznego. Właśnie tak mają czynić do środy.

Kibiców czterokrotnych mistrzów Polski cały czas zastanawiają się, kiedy widzewiacy przejdą oficjalne, zaplanowane przez PZPN, testy, które wykrywają ewentualną obecność w organizmach koronawirusa.

Rzecznik prasowy klubu z al. Piłsudskiego, Marcin Olczyk, stwierdził, że wspomniane badania są zaplanowane na 8 maja, czyli na najbliższy piątek.

Na razie nie ma żadnych konkretnych ustaleń, dotyczących tego, gdzie i w jakim wymiarze Widzewa będzie w tym tygodniu trenował. Sytuacja jest jednak dynamiczna, mamy więc nadzieję, podobnie zresztą, jak i sam szkoleniowiec, że zespołowi jak najszybciej będzie danie choć w miarę normalnie (zgodnie z wytycznymi rządowymi) ćwiczyć.

- Tak szczerze, to bardzo ciężko znoszę ten okres, bo lubię towarzystwo innych ludzi i klimat szatni. Musimy jeszcze trochę poczekać, żeby znowu było wesoło - mówi w rozmowie z klubowym portalem środkowy obrońca Widzewa, Daniel Tanżyna. - Jak to się wszystko skończy, to będzie super. W pewnym sensie czekasz na granie w piłkę, jak małe dziecko na święta. Jak tylko będzie szansa, wszystko powinno zostać rozstrzygnięte na murawie - dodaje.

Prawy obrońca Widzewa Łukasz Turzyniecki to reprezentant klubu w #1z16 Ekstraquiz, czyli teleturnieju, sprawdzającym wiedzę piłkarzy z ekstraklasy, który organizuje TVP Sport.

Widzew został zaproszony do zmagań, bowiem nie przystąpiła do nich Lechia Gdańsk.

Trzeba przyznać, iż Turzyniecki spisuje się bardzo dobrze. Najpierw, w 1/8 finału wyeliminował bowiem Inakiego Astiza z Legii Warszawa, a w ćwierćfinale okazał się lepszy od Mateusza Supryna z Cracovii Kraków. Walka była zacięta do samego końca. Łodzianin i krakowianin bezbłędnie przebrnęli przez sześć rund, decydująca okazał się dopiero siódma. W niej widzewiak odpowiedział poprawnie na pytanie o Leszka Ojrzyńskiego, a Supryn zapomniał o Romeo Jozaku.

Po Cracovii przyszedl czas na inną drużynę z Krakowa, czyli Wisłę. W półfinale Turzyniecki zmierzy się bowiem z niezwykle doświadczonym pomocnikiem „Białej Gwiazdy”, Rafałem Boguskim. Zanosi się więc na spore emocje.

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Ja

Widzewiacy nie mogą się doczekać.... Chyba darmowych testów na Korona wirusa... Bo do gry nie mają po co wracać, bez ryku kiboli nikt się ich nie przestraszy i wszystkie mecze będą wygrane... dla drużyny przeciwnej.. A zapowiadało się tak pięknie... Zielony stoli... i... hop do 1 ligi, a tu psikusa Rudy zrobił i nie będzie hop, tylko bęc....

Dodaj ogłoszenie