Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

W piątek mecz na stadionie przy al. Unii. ŁKS i Jagiellonia na pewno nie zadowolą się remisem

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
grzegorz gałasiński
W piątek o godzinie 20.30 występujący w ekstraklasie piłkarze ŁKS zmierzą się w Łodzi z Jagiellonią Białystok. Jak najbardziej można więc stwierdzić, że w tym meczu dziewiątej kolejki spotkają się dwa zespoły, które nie uznają kompromisów. Zarówno podopieczni trenera Kazimierza Moskala, jak i drużyna prowadzona od początku kwietnia tego roku przez Adriana Siemieńca, w sezonie 2023/2024 jeszcze ani razu nie zremisowały (w krajowej elicie oprócz nich może się tym jeszcze poszczycić jedynie Pogoń Szczecin).

Po porażce z Rakowem w Częstochowie (0:1) sztab szkoleniowy „Rycerzy Wiosny” zaplanował pięć treningów przed starciem z „Dumą Podlasia” (w tym także na stadionie). Wiadomo, że bramki rywalom z północno-wschodniej Polski na pewno nie strzeli Stipe Jurić, który musi pauzować za bezpośrednią czerwoną kartkę. Do dyspozycji Moskala będą już za to Adrian Małachowski oraz Adrien Louveau.

Dwukrotni mistrzowie kraju liczą na wsparcie z trybun swoich kibiców. To tym bardziej istotne, bowiem swój przyjazd do Łodzi zapowiada liczna grupa sympatyków gości. Sprzedaż biletów na piątkowy mecz trwa już na portalu internetowym bilety.lkslodz.pl, natomiast od dzisiaj do piątku będzie je można nabyć również w kasach stacjonarnych (tam także posiadacze voucherów dziecięcych będą mogli wymienić je na wejściówki)

W ostatnim meczu ligowym Jagiellonia pokonała w Białystoku Radomiaka Radom 3:2 (2:2). Potrafiła odrobić straty z nawiązką, mimo że już po 12 minutach przegrywała 0:2. Gole dla „Jagi” zdobyli: Jesus Imaz (27), Jose Naranjo (45+8, głową) i Afimico Pululu (46).
Jagiellonia: Alomerović - Sacek, Skrzypczak, Dieguez, Wdowik - Marczuk (65, Hansen), Romanczuk, Nene (82, Stojinović), Naranjo (82, Kupisz) - Imaz (90+3, Łaski), Pululu (65, Kubicki).

Szybko przegrywaliśmy 0:2, ale ważne, by dać sobie radę mentalnie w takim spotkaniu. Byliśmy konsekwentni, zmieniliśmy ustawienie w ataku i potem miały miejsce dwa kluczowe momenty, czyli tuż przed przerwą i tuż po niej. Byliśmy wierni temu, w jaki sposób chcemy grać: wyjść intensywnie, poszukać kolejnej bramki i iść za ciosem - stwierdził Siemieniec

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany