W parku im. Klepacza rozwijają się dywany cebulic syberyjskich i śnieżników lśniących ZDJĘCIA

Magdalena Rubaszewska
Magdalena Rubaszewska
W parku im. Klepacza zakwitły pierwsze cebulice syberyjskie i śnieżniki lśniące. Na razie pojawiły się kępy kwiatów, ale z dnia na dzień będzie ich przybywać, by ostatecznie rozwinąć się w niebieskie kobierce.

Kwietne połacie w tym zieleńcu to jedna z największych wiosennych atrakcji (ustępują tylko kwitnącym nieco później kilkudziesięciu tysiącom tulipanów w Ogrodzie Botanicznym).

Na przełomie marca i kwietnia do parku ściągają łodzianie z całego miasta, by oglądać tą niezwykłą ciekawostkę, ale i sensację przyrodniczą. Nie ma innego parku publicznego w Polsce, w którym występowałoby tak wielkie skupisko tych roślin.

A cebulice rosną od dziesiątek lat, na pewno zdobiły park przed 1945 rokiem. Być może niemieccy ogrodnicy, którzy opiekowali się zieleńcem, przywieźli je z Niemiec i posadzili pod drzewami i krzewami.

Mogłoby być też tak, że łódzki fabrykant, Józef Richter, którego dwa synowie mieszkali w willach stojących w parku, przywiózł je z Rosji.

Z czasem rosnące obok cebulic śnieżniki zaczęły się rozrastać i nieco wypierać cebulice. Przez dziesiątki lat oba gatunki rozprzestrzeniły się prawie w całym zieleńcu, są ich setki tysięcy.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie